Pizza à la carte w Szczecinie
Skoro w menu wielu szacownych restauracji w naszym kraju można spotkać „pstrąga à la łosoś” na przystawkę, „cielęcinę à la flaczki” jako danie główne, a na deser zamówić „ciasto à la tarta”, to dlaczego lokale gastronomiczne specjalizujące się w nieco mniej wyszukanych potrawach nie miały by mieć swoich odpowiedników „à la”?