Fabułę niektórych książek układa samo życie. Tak właśnie jest z „Aleksandrą” Osypa Nazaruka, fascynującą retrospekcją prawdziwych wydarzeń sprzed kilku stuleci. I może dlatego opowieść o pięknej i niezwykłej Olesi, córce ukraińskiego duchownego wciąga tak bardzo już od pierwszych stron. Losy głównej bohaterki od początku obfitują w wiele zadziwiających zdarzeń. Będąc młodą dziewczyną, zostaje porwana przez Tatarów wprost sprzed ołtarza, w dniu swojego ślubu. Od tego momentu zaczyna się dla niej zupełnie nowe i całkowicie nieprzewidywalne życie. Z wolnej obywatelki Rusi staje się niewolnicą, zależną od tych, którzy zechcą ją kupić. W nowej rzeczywistości towarzyszyć jej będzie pamięć o utraconej ojczyźnie i wiara w Trójjedynego Boga, która w państwie wyznającym islam, zostanie wystawiona na bardzo ciężką próbę. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności, Aleksandra trafia na dwór samego młodego sułtana, który zakochuje się w niej od pierwszego wejrzenia i planuje poślubić. Przed dziewczyną otwierają się niesamowite możliwości: władza, zaszczyty, bogactwa, szacunek ludów, własna służba. Sulejman Wspaniały rzuca do nóg swojej ukochanej wszystko, co należy do niego. Jest tylko jeden warunek: Aleksandra musi porzucić wiarę swoich przodków. I decyduje się na to. Przyjmuje islam, zostaje prawowitą małżonką sułtana i panią całego Imperium Osmańskiego. Pobyt na dworze w Konstantynopolu nie pozostaje jednak bez wpływu na poglądy, charakter i zachowanie Roksolany. Z niewinnej, uroczej dziewczyny zmienia się w żądną władzy sułtankę, która nie cofnie się przed niczym, byleby tylko w przyszłości zapewnić tron swojemu synowi. „Krwawy rubin władzy, który zabłysnął przed oczami jej duszy, zawładnął nią na zawsze”. Czy Aleksandrze uda się zrealizować wszystkie swoje zamysły? Jak potoczą się jej losy i jaki wpływ prosta Ukrainka będzie miała na losy świata?
Książka Osypa Nazaruka to arcyciekawa i klimatyczna opowieść o życiu pojedynczej kobiety, którą przeznaczenie skierowało na dwór najpotężniejszego władcy dynastii Osmanów. Jest to jednak również lektura o dylematach moralnych, wyzwaniach i trudnych wyborach, przed którymi staje w czasie swojej egzystencji człowiek. Na uwagę zasługuje fakt, że codzienność ukochanej sułtana w przedziwny sposób splata się z historią i polityką państwa ze stolicą w Konstantynopolu. Autor znakomicie odmalował XVI-wieczne realia tureckiego mocarstwa. Dzięki kunsztowi literackiemu Nazaruka nietrudno wczuć się w opisywane wydarzenia ani wyobrazić sobie występujące w książce krajobrazy czy sytuacje. Niezwykła plastyczność opisów i sposób prowadzenia narracji urzekają, a poczynania głównej bohaterki mocno rozpalają ciekawość czytelnika. Kto sięgnie po „Aleksandrę”, nie powinien tego żałować. Lektura miejscami przypomina bowiem prawdziwy orientalny kilim. Różnorodności i barwnych, literackich kolorów z pewnością w niej nie brakuje. Książka porusza i pobudza do myślenia, a pewne fragmenty na długo zostają nam w pamięci. Po jej odłożeniu, postać nietuzinkowej żony Sulejmana wydaje nam się o wiele bliższa. Ale nie tylko ona. Bo w „Aleksandrze”: tyle jest ciekawych wątków dla czytelnika, co klejnotów w reprezentacyjnym stroju sułtanki.
Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)
Osyp Nazaruk: „Aleksandra”, Warszawa, wydawnictwo MG, 2016
Komentarze