No tak, należało się tego spodziewać, że Batpig pozostanie z nami na dłużej. I chwała wydawnictwu za to, że nie kazało czekać czytelnikom zbyt długo.
W "Śwince wysokich lotów" ponownie spotykamy naszych głównych bohaterów – Grzesia, Gryzeldę, Karola. I ponownie czekają ich niesamowite przygody. Zanim jednak zaczniemy je analizować, kilka ważnych informacji. Po pierwsze, choc moim zdaniem "Świnkę wysokich lotów" można spokojnie czytać bez znajomości części pierwszej ("Zobaczyła świnka niebo"), to jednak pojawia się kilka odniesień, drobnych nawiązań do poprzednich przygód bohaterów, więc zdecydowanie zachęcam do czytania tych komiksów w kolejności chronologicznej. Po drugie – jeśli zraził was nieco rodzaj humoru (głównie "kibelkowego") prezentowany w części pierwszej, to zapewniam, w tej części jest znacznie spokojniej. Choć (na szczęście!) pozostał ten lekko ironiczny ton narracji.
"Batpig. Świnka wysokich lotów" składa się z trzech historyjek, z których środkowa, choć bardzo krótka, chyba najbardziej mi się podobała. Grześ w dalszym ciągu wiedzie podwójne życie – bardzo przeciętnego nastolatka i superbohatera, który zawsze pędzi na ratunek. Trudno jest jednak utrzymać swoją podwójną tożsamość w sekrecie, szczególnie gdy trafia w sam środek akcji!
Porównując tę część z poprzednią muszę także przyznać, że bardziej podobały mi się sposoby na radzenie sobie ze złoczyńcami. Grześ to bez wątpienia bohater, który z każdą kolejną częścią coraz bardziej się rozwija. Batpig staje się bardziej samodzielny, nie boi się eksperymentować, a nawet... oszukać całą konwencję komiksową.
Choć seria o Batpigu kierowana jest do młodszego odbiorcy, to ja bawię się przy niej bardzo dobrze. Historia o superbohaterze potraktowana z przymrużeniem oka, gdzie "zwyczajne" życie przeplata się z tym zdecydowanie mniej przewidywalnym, a jednak udaje się unikać tu zarówno patosu, jak i przesadnego przerysowania.
Szczerze? Już wyczekuję kolejnej części tej serii. Batpig po prostu uzależnia.
Wszystkim tym, którzy zastanawiają się nad prezentem (choćby w związku ze zbliżającymi się świętami) dla swojej pociechy, dziecka nastolatka, który jeszcze nie wsiąknął w literacki świat i może trudno jest przekonać go do książki, polecam przyjrzenie się właśnie komiksom o Batpigu.
AP
(biuro@dlalejdis.pl)
Rob Harrell "Batpig. Świnka wysokiego lotu", Wydawnictwo Jaguar, Warszawa 2022
Komentarze