Żyjąca w latach 1891-1972 Bronisława Niżyńska to wybitna tancerka baletowa i choreografka, która od małego marzyła tylko o jednym, aby tańczyć. Droga do spełnienia nie była jednak dla tej Rosjanki polskiego pochodzenia wcale łatwa. Bronia była bowiem siostrą legendy tańca: Wacława Niżyńskiego.
Starszy o dwa lata brat uważany był za boga tańca, mistrza baletu, twórcę, który rewolucjonizuje taniec i wyprzedza epokę, w której żyje. Bohaterka książki autorstwa Ewy Stachniak niezmiernie podziwia brata, ale i ona dostała od losu niezwykły talent taneczny, który latami szlifuje. W czasach, w których kobietom bardzo trudno było wyróżnić się i zyskać powszechne uznanie, Bronisławie Niżyńskiej udaje się zajść bardzo wysoko. Jej sukces okupiony był jednak ciężką pracą, codzienną walką i ogromnym, ogromnym poświęceniem.
„Bogini tańca” to niebanalna, ciekawa i przejmująca książka o tańcu i tancerzach. Fabuła osnuta jest wokół postaci Bronisławy Niżyńskiej i jej brata. Autorka bardzo dokładnie opisuje losy utalentowanego rodzeństwa, dzięki czemu czytelnik zaznajomić się może z najważniejszymi wydarzeniami z ich życia. Na ponad pięciuset stronach publikacji poczytać można o latach dziecięcych przyszłych legend baletu, o dojrzewaniu i dorosłości Bronisławy i Wacława, ich rodzicach i bracie Stasiku, edukacji głównych bohaterów, niezliczonych godzinach ćwiczeń i prób tanecznych, o rozwoju pasji, ważnych wyborach, trudnych doświadczeniach, miłości, zazdrości, konkurencji, determinacji, niezrozumieniu otoczenia, sławie, wojnie, spektaklach tanecznych i mnóstwie innych zagadnień. Ci, którzy zechcą sięgnąć po książkę, odbędą także podróż w przeszłość, do Rosji, Polski, Francji, Anglii, ale przede wszystkim do krainy tańca przez wielkie „t”.
„Bogini tańca” to książka, która na długo zostaje w pamięci. Także dlatego, że akcja opisywanych wydarzeń dzieje się w latach 1894-1939, a jest to bardzo burzliwy czas w Europie. Okres przełomu wieków, rewolucji i dwóch wojen światowych. A w centrum historycznych wydarzeń oni: tancerze, którzy najbardziej ze wszystkiego pragną tańczyć, tworzyć, opowiadać historie, przekazywać emocje, pokonywać własne ograniczenia i jak najlepiej wyrażać siebie.
Nie mam wątpliwości, że publikacja wydawnictwa Znak zasługuje na uwagę i to nie tylko tych, którym serce bije szybciej na dźwięk słowa: taniec. Jest to bowiem książka uniwersalna, inspirująca, pobudzająca do refleksji. Znaleźć w niej można m.in. piękno tańca, różnorodność ludzkich losów i charakterów, a także skomplikowaną codzienność tych, który ośmielają się wychodzić poza schematy.
Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)
Ewa Stachniak: „Bogini tańca”, Kraków, wydawnictwo Znak, 2017
Komentarze