„Chłopiec, który przeżył Auschwitz. Historia prawdziwa” - recenzja

Recenzja książki „Chłopiec, który przeżył Auschwitz. Historia prawdziwa”.
„Chłopiec, który przeżył Auschwitz” to obraz obozu widziany oczami małego dziecka, które zapamiętało to, co niektórzy woleliby wymazać z pamięci”

Historia małego Griszy pokazuje nowy wymiar wspomnień o Auschwitz. Sprawia, że zaczynamy zastanawiać się: Ile może zapamiętać 6-letnie dziecko? Czy ta historia może się zmienić w oczach dziecka? Zwłaszcza, że wiele wydarzeń nie było dla niego do końca zrozumiałych. Główny bohater to postać autentyczna. Jak pokazuje wiele relacji, został zapamiętany przez innych współwięźniów. Opowieść jednak wzbudza sporo kontrowersji i pojawiają się pytania, jak to możliwe by mały chłopiec mógł zapamiętać tak wiele.

Sięgając po literaturę obozową mamy świadomość ogromu bólu i straty, jaki znajdziemy w książce. Jednak „Chłopiec, który przeżył Auschwitz. Historia prawdziwa” nadaje temu cierpieniu nowy wymiar. Nie jest to tak wzruszający i głęboki obraz jak „Dwa światła” Marty Paszyńskiej, ale również nie można przejść obok niego obojętnie.

Tomasz Wandzel opisuje nie tylko piekło obozu, ale również życie po. Pokazuje traumę wielu byłych więźniów, którzy mimo życia na wolności nadal ukrywali jedzenie „na później” czy rezygnowali ze spania w miękkim łóżku na rzecz twardej podłogi. Mały Grisza jest dwukrotnym pacjentem doktora Mengele.

Książka dzieli się na trzy części - opisuje życie przed, piekło Auschwitz i dalsze życie po wyzwoleniu. Pierwsza i druga część przeplata się ze sobą. Ciepło domu rodzinnego boleśnie kontrastuje z zimnym i pełnym śmierci obozem. Na tym opowieść się nie kończy. Nie jest to tylko opowieść o życiu w Auschwitz, a o życiu po, a właściwie opowiada losy małego Griszy który w dorosłym życiu staje się Grzegorzem. Pokazuje historię chłopca, który przeżył i to jak wyglądało jego dalsze życie. Bo najdłuższa jest ostatnia część, w której widać, jak porzucone dziecko tuła się samotnie po kolejnych domach dziecka i jak bezradnie próbuje znaleźć jakiś sens w swoim krótkim życiu.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że jest to historia niedokończona, w której brakuje kilku szczegółów, których część można znaleźć w posłowiu. Całkowicie zbędna jest informacja na początku, że książka powstała w tak krótkim czasie ze względu na stypendium dla autora od Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Mimo tego uderzają fakty zapamiętane przez małego chłopca i życie w obozie, które mimo wielu okrucieństw staje się normą. Mały Grisza tego nie rozumie i dlatego w kolejnych domach dziecka próbuje opowiadać swoją historię. Dopiero gdy zauważa wymowne milczenie i spojrzenia, rezygnuje z rozmów na ten temat, by nie szokować swoich kolegów i próbuje żyć normalnie. Uderza również wydźwięk rozmów 6 latka i pokazuje, że taki właśnie był świat, który nawet dzieci odzierał z niewinności. Niestety, niektóre z rozmów są za poważne jak na młody wiek Griszy i sprawia to wrażenie, że opowieść snuje starsza osoba. Druga część jest już zdecydowanie bardziej dopasowana i przez to opowieść jest bardziej wiarygodna. Nie jest to typowa literatura obozowa, a świat widziany oczami dziecka i obóz widziany z perspektywy konkretnego człowieka.

Sylwia Wasin
(sylwia.wasin@dlalejdis.pl)

Tomasz Wandzel, „Chłopiec, który przeżył Auschwitz. Historia prawdziwa”, Wydawnictwo MG, Kraków 2021.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat