Dla mieszkającej w Krakowie Ewy najważniejszą sprawą w życiu jest praca zawodowa i pięcie się po szczeblach kariery. Czytelnik ma wręcz wrażenie, że jej drugim imieniem jest ambicja. Bohaterka niezliczoną ilość godzin poświęca na wykonywanie obowiązków zawodowych i nie zauważa nawet, że pracoholizm staje się jej sposobem na życie i spełnienie. Sprawy osobiste, relacje z innymi ludźmi i odpoczynek schodzą na bardzo daleki plan. Na szczęście jej mąż ma w sobie ogromne pokłady cierpliwości i notorycznie przymyka oko na fakt, że w ich małżeństwie nie dzieje się zbyt dobrze.
Przełomowym momentem w poukładanym i pełnym zawodowych zajęć życiu Ewy staje się wypadek samochodowy koleżanki ze studiów. Skutkiem tego zdarzenia jest pojawienie się w codzienności wiecznie aktywnej na polu zawodowym menedżerki - charakternej 7-latki, dużego psa i chomika. Bliska obecność dziecka, zwierząt i odkurzenie relacji z dawną znajomą wywraca świat głównej bohaterki do góry nogami i przyczynia się do przewartościowania przez nią własnego życia. Z każdą godziną spędzaną z Magdą, małą Julią i ich domowymi zwierzakami, wartość korporacyjnej kariery w oczach Ewy blednie. Czy bohaterce uda się wypracować równowagę między życiem zawodowym a prywatnym i naprawić swoje małżeństwo?
„Deadline na szczęście” to ciekawa, wciągająca i bardzo dobrze napisana opowieść o kobiecie, która małymi kroczkami, mimowolnie i niespodziewanie pokonuje swój pracoholizm i zapatrzenie w siebie. Przyjemnie czytać o perypetiach stuprocentowo zaangażowanej w rozwój firmy Ewy, jej otwieraniu się na innych i metamorfozie. Książka Anny Tabak to godna uwagi i atrakcyjna czytelniczo publikacja, po którą warto sięgnąć. Jest tu trzymająca w napięciu akcja, szeroki wachlarz różnych emocji, dobry humor, sporo refleksji, a nawet fragmenty, przy których można się wzruszyć. Autorka zapewnia czytelnikom doborową rozrywkę, tak przykuwając uwagę miłośników literatury, że ciężko się od lektury jej powieści oderwać. Walorem publikacji jest lekkie pióro Anny Tabak, uniwersalność tematyki, dbałość o szczegóły. Może i niektóre wątki przewidujące, może i bezkonfliktowość męża głównej bohaterki trochę nierealna, ale książka i tak zasługuje na mnóstwo pochwał i metkę: „koniecznie przeczytaj”. Jeśli szukacie fajnej, intrygującej i niebanalnej książki o życiu, „Deadline na szczęście” jest z pewnością dla Was. Polecam.
Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)
Anna Tabak, „Deadline na szczęście”, wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań, 2018
Komentarze