O tym co kryje się we wnętrzu człowieka i jaki jest człowiek można pisać w nieskończoność i temat ten nigdy się nie nudzi. Podobnie, jeśli chodzi o relacje między poszczególnymi narodami. Nic więc dziwnego, że „Dwór” Isaaca Singera, noblisty z 1978 roku czyta się szybko, niecierpliwie zastanawiając się, co będzie dalej.
Nicią spajającą pojawiających się w książce bohaterów jest osoba Kalmana Jakobiego, bogobojnego Żyda, mającego dryg do pomnażania pieniędzy, który zostaje dzierżawcą majątku zesłanego na Syberię po powstaniu styczniowym polskiego hrabiego. „Przekonał się niebawem, że bogatemu człowiekowi równie trudno być oszczędnym, jak ubogiemu rozrzutnym”. Mieszkający w Jampolu Kalman ma cztery córki, których losy ze szczegółami opisuje autor powieści. Dzięki mężczyznom, z którymi się wiążą, ich potomstwu i ludziom, którzy stają na ich drodze, publikacja nabiera wystarczających rozmiarów, by stać się doborową lekturą dla miłośników obyczajowo-historycznych książek. Zadziwiających i poruszających zwrotów akcji w powieści nie brakuje, tym bardziej, że wiek XIX nad Wisłą i na świecie obfitował w wiele burzliwych i przełomowych wydarzeń.
Polska, ukazana przez Singera to będący pod zaborem rosyjskim zróżnicowany społecznie kraj, w którym na plan pierwszy wysuwają się dwie narodowości: Polacy i Żydzi. Dzięki kunsztowi literackiemu autora zyskujemy wspaniały przekrój przez epokę oraz stosunki polsko – żydowskie. Czytamy o poszukiwaniu własnej tożsamości przez poszczególnych bohaterów, szerzących się wtedy poglądach, życiu codziennym różnych warstw społecznych. Poznajemy krajobraz żydowskiego Jampola oraz Warszawy.
Bohaterowie Singera bez ustanku stawiają uniwersalne pytania: o szczęście, przyszłość, istnienie Boga, sens zachowywania tradycji, miłość, wartości materialne, swoje korzenie. „Czy zaprawdę człowiek może zdobyć wiedzę, jeśli całe doświadczenie ludzkości trzeba przepuszczać przez pryzmat przestrzeni i czasu oraz ściśle subiektywne kategorie jakości, ilości i przypadkowości?” „Co dobrego dało mu bogactwo? (…) Główna różnica polegała na tym, że niegdyś jadł posiłki bez pośpiechu, dokładnie przeżuwając strawę, a teraz połykał je czym prędzej. Dawniej ucinał sobie krótką drzemkę po obiedzie, teraz – choćby najbardziej się starał – nie mógł w ciągu dnia zasnąć”. Nie sposób nie zauważyć, że przeszłość nieustannie splata się w dziele z teraźniejszością, a ta z kolei wpływa na przyszłe dzieje postaci wykreowanych przez autora.
„Dwór” to pozycja dla cierpliwych, wrażliwych i wymagających czytelników. Nie brak tu filozofowania i tematów do przemyśleń. Nie brak wnikliwego przypatrywania się ludzkim charakterom. Bogactwo treści fascynuje, a powieść zapada w pamięć. Kto nie zna twórczości Singera, spokojnie może sięgnąć po powieść i zaznajomić się ze stylem pisarza, który z całą pewnością zasłużył na Nobla i którego nazywano „współczesnym Homerem judaizmu”. Grozi to jednak tym, że będzie się w księgarniach rozglądał za kontynuacją „Dworu”. Ja już zaczęłam.
Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)
Isaac Bashevis Singer: „Dwór”, Kraków, Wydawnictwo Literackie, 2016
Komentarze