Magda Stachula, autorka znana przede wszystkim z mrocznych thrillerów dla dorosłych, zabiera tym razem najmłodszych Czytelników w niezwykłą podróż – taką, w której przeszłość ożywa na naszych oczach, a wyobraźnia staje się wehikułem czasu.
W tej odsłonie przygód „Ekipy na tropie” – w skład której wchodzą: Lila, Antoś i uroczy piesek Rocky – wszystko zaczyna się całkiem zwyczajnie: od szkolnej wycieczki do muzeum. Ale przecież każde dziecko wie, że tam, gdzie są dzieci, ciekawość i wielkie szkielety dinozaurów, tam bardzo łatwo o przygodę. I rzeczywiście – coś dziwnego dzieje się między muzealnymi gablotami... Ktoś coś ukrywa, ktoś inny próbuje to odkryć, a nasi mali bohaterowie ruszają śladem zagadki, która pachnie kurzem prehistorii i nutką współczesnej tajemnicy.
Książka Stachuli to nie tylko opowieść o dinozaurach – to historia o odwadze, ciekawości i dziecięcym zachwycie światem. Autorka zgrabnie łączy fakty naukowe z lekką fabułą detektywistyczną, wplatając edukację w rytm przygody. Nie ma tu ciężkiej dydaktyki ani sztucznie wciśniętych informacji – wiedza przychodzi naturalnie, tak, jak przychodzi olśnienie, kiedy dziecko po raz pierwszy usłyszy, że ptaki to potomkowie dinozaurów. Wiedzieliście o tym?
Język książki jest przystępny, ale nie banalny – pełen energii, dialogów i uroczych obserwacji z życia dzieci, które są tu pokazane z ciepłem i wyczuciem. Wszystko okraszone jest ilustracjami, które są jak światło latarki w ciemnym muzeum – pomagają dostrzec to, co ukryte między wersami: emocje, ruch, żart.
„Ekipa na tropie. Z wizytą u dinozaurów” to książka, która bawi i uczy, ale przede wszystkim – rozbudza pasję. Po lekturze Mały Czytelnik nie tylko będzie wiedział, czym różni się triceratops od stegozaura, ale też być może sam zapragnie odkrywać świat. Bo ta książka nie kończy się wraz z ostatnią stroną – ona zostaje z dzieckiem, kiedy z błyskiem w oku zaczyna przeszukiwać książki o dinozaurach albo… przekopuje piaskownicę w poszukiwaniu kości. Zresztą nie tylko dzieci przekopują… Ja sama spędzam sporo czasu na poszukiwaniu skamieniałości, czasem przesiadując pod sklepami, gdzie jest wysypany kamienny żwir lub grzebię w ogródku u znajomych.
To opowieść, która udowadnia, że najpiękniejsze przygody zaczynają się tam, gdzie kończy się nuda – i gdzie dzieci mają odwagę zadać pytanie: „A co, jeśli…?” Polecam.
Joanna Sieg-Ulanowicz
(joanna.sieg-ulanowicz@dlalejdis.pl)
Magda Stachula, „Ekipa na tropie. Z wizytą u dinozaurów”, Skarpa Warszawska, 2025.
Komentarze