Emilia Krakowska to bez wątpienia kobieta-legenda. Jej kreacje aktorskie odbijały się bowiem w naszym kraju bardzo szerokim echem. Życiorys i sceniczne dokonania bohaterki publikacji wydawnictwa Muza przypomina czytelnikom dziennikarka Katarzyna Kaczorowska. Dzięki licznym rozmowom z panią Emilią i zadawanym jej pytaniom, zgromadzony został materiał, dzięki któremu zapoznać się można z wieloma ciekawymi szczegółami z biografii urodzonej w 1940 roku w Poznaniu utalentowanej i wyrazistej Emilii Krakowskiej.
Osoby, które sięgną po książkę, poczytać mogą zarówno o okolicznościach narodzin słynnej aktorki, jej dzieciństwie, młodości, edukacji, debiucie scenicznym, karierze, najważniejszych rolach, jak i rodzinie, sukcesach, zawirowaniach życiowych, trudnych decyzjach, bolesnych doświadczeniach, ważnych dla niej osobach i wydarzeniach. Pani Emilia przeskakuje zręcznie z tematu na temat, wspominając poszczególne lata swojego życia zawodowego i prywatnego. Sięgając pamięcią daleko wstecz dzieli się z rozmówczynią przeróżnymi informacjami dotyczącymi swojej osoby i tego wszystkiego, co na nią w różnych okresach wpływało, ale także radowało, smuciło czy inspirowało. Ogromny wpływ na to, jak ułożyły się losy bohaterki publikacji, miała historia. Nie brakuje więc w książce odniesień do czasów, które odciskały na niej swoje piętno i kształtowały aktorkę.
Sporo stron poświęconych jest poszczególnym kreacjom filmowym i teatralnym. Nie ma się jednak temu co dziwić. Wcielanie się w różne postacie to nie tylko ogromna pasja Emilii Krakowskiej, sposób na spełnienie i wyrażanie siebie, ale i nieodłączna część jej osobowości. Artystka w jednym z rozdziałów wyznaje: „Ja kocham teatr w sobie, a nie siebie w teatrze”. Każda rola była dla rozmówczyni Katarzyny Kaczorowskiej olbrzymim wyzwaniem, ale i dodawała skrzydeł.
„Emilia Krakowska. Aktorzyca” to interesująca, zaskakująca, ale i pozostawiająca niedosyt publikacja o tej jedynej w swoim rodzaju, charakternej interpretatorce nietuzinkowych ról. Rzuca się w oczy bardzo duża czcionka tekstu i szerokie marginesy. Nieco psuje to wizualny odbiór wywiadu-rzeki. Książkę ubogacają klimatyczne czarno-białe zdjęcia. Są one perełką tej pozycji wydawniczej. Wyrażając szczerze swoją opinię na temat książki nie mogę nie wspomnieć, że lektura publikacji wydawnictwa Muza trochę rozczarowuje. W moim osobistym odczuciu literacki efekt wykonanej przez Katarzynę Kaczorowską pracy nie spełnia oczekiwań wymagającego czytelnika. Po zaznajomieniu się z tekstem wywiadu-rzeki odnosi się wrażenie, że wydrukowano zwyczajną, ciut bezbarwną, nie do końca przemyślaną opowieść bez fanfar. Szkoda, że wyszło tak nieokazale. Powinno bowiem ponadprzeciętnie.
Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)
Katarzyna Kaczorowska: „Emilia Krakowska. Aktorzyca”, wydawnictwo Muza, Warszawa 2018
Komentarze