Ponad czterystustronicowa publikacja wydawnictwa Rebis, której bohaterem jest znany aktor, piosenkarz, scenarzysta, reżyser (i długo by jeszcze wymieniać) Eugeniusz Bodo - to świetne przypomnienie, usystematyzowanie, poszerzenie i ugruntowanie wiedzy na jego temat. Pokaźne tomisko zawiera bowiem szczegółową historię jego młodości, kariery oraz dojrzałego życia. Przybliża także ostatnie chwile zmarłego w 1943 roku idola szerokich mas. Nie sposób nie zauważyć, że biografia reżysera „Królowej przedmieścia” i „Win niepopełnionych” została napisana kosztem przeogromnej pracy archiwalnej, jaką musiał wykonać autor. Nie brakuje w książce dowodów kwerend Ryszarda Wolańskiego ani jego zaangażowania w jak najbardziej całościowe i rzetelne przybliżenie czytelnikom losów tytułowego „zimnego drania”. „(…) praca tropiciela historii okresu międzywojennego ma w sobie coś z poszukiwań archeologicznych. Zamiast korzystać – wszak to XXI wiek – z centralnego ( i elektronicznego) archiwum wiedzy historycznej, w dalszym ciągu muszę „przekopywać się” przez setki, jeśli nie tysiące stron przeróżnych gazet, zabiegać o zgodę na przeglądanie prywatnych zbiorów, penetrować jarmarczne stoiska, antykwariaty i portale internetowe”. Publikację dopełniają liczne zdjęcia, plakaty filmowe, wycinki prasowe, programy kinowe oraz notki biograficzne sławnych postaci polskiego dwudziestolecia międzywojennego, z którymi stykał się Bodo. Na uwagę zasługują także wewnętrzne strony okładki książki, lista ważniejszych publikacji na temat tego wszechstronnego artysty, repertuaru, który wykonywał oraz dyskografia.
Wolański bardzo precyzyjnie i ze szczegółami opisuje występy sceniczne tego, który umawiał się z kobietami tylko „na dziewiątą”, jego ekranowe role, próby reżyserskie. Nie skąpi informacji o zainteresowaniach Bodo, jego podróżach, znajomościach, mamie, uwielbieniu tłumów, wojennych losach i ciekawostkach związanych z aktorem. Ostatnia część, skupiająca się na ostatnich latach życia właściciela charakterystycznego doga arlekina Sambo, naprawdę porusza.
Biografia tytułowego „zimnego drania” jest prawdziwą kopalnią faktów o nietuzinkowej legendzie międzywojnia. Wprawdzie jej objętość trochę nuży, gdyż w wielu momentach książka jest po prostu literacką listą poszczególnych przedsięwzięć artystycznych w jakich brał udział Bodo, ale gdy lekturę rozłoży się na kilka dni, treść publikacji wydawnictwa Rebis powinna być, nawet i dla mniej ode mnie cierpliwego czytelnika - do strawienia.
Książka przypomina o wszechstronności tego, który śpiewał: „całuję twoją dłoń, madame”, „tylko z tobą i dla ciebie”, „kobiety są jak kwiaty” oraz o tym, że o Bodo można pisać i pisać bez końca, a i tak nie wyczerpie się wcale tematu. Biografia „zimnego drania” autorstwa Ryszarda Wolańskiego posiada ten skutek „uboczny”, że w trakcie jej lektury czytelnik mimowolnie zaczyna nucić najsłynniejsze szlagiery Bodo oraz nabiera ogromnej chęci na dogłębne zaznajomienie się z filmografią artysty, przedstawieniami, w których brał udział oraz na dotarcie do mniej znanych utworów wykonawcy: „to tylko zależy od ciebie”.
Chętnie rozpisałabym się jeszcze o tej książce i przytoczyła kilka ciekawych cytatów z publikacji, ale żadna nawet najdłuższa recenzja nie zastąpi sięgnięcia do źródła, czyli biografii Eugeniusza Bodo pióra Ryszarda Wolańskiego. Serdecznie do tego zachęcam: tytułem piosenki, śpiewanej przez bohatera utworu: „ja mam czas, ja poczekam”. Nie pozwólcie jednak czekać Bodo zbyt długo.
Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)
Ryszard Wolański: „Eugeniusz Bodo. Już taki jestem zimny drań”, Poznań, wydawnictwo Rebis, 2016
Komentarze