„I sypnęła łaciną” – recenzja

Recenzja książki „I sypnęła łaciną”.
Uniwersalność łaciny sprawia, że z sentencjami w tym języku warto się serdecznie zaprzyjaźnić.

„Carpe diem”. Któż nie zna tego słynnego łacińskiego powiedzenia? Dzięki książeczce Agaty Kelso można zapoznać się z wieloma innymi interesującymi, wielowiekowymi i godnymi uwagi złotymi myślami. „Cokolwiek powiesz po łacinie, brzmi mądrze”. Coś w tym jest, nieprawdaż? Dlatego właśnie m.in. warto sięgnąć po publikację: „I sypnęła łaciną”. A inne powody? Poszerzymy swoje humanistyczne horyzonty, zyskamy inspirację i bodźca do refleksji na kilka poruszonych w tym mini czytadle tematów, poćwiczymy mózg, próbując przyswoić sobie różnorakie łacińskie zwroty, pośmiejemy się, zdziwimy, oburzymy i dużo, dużo więcej.

„Wpadłam w bezdenną studnię wiecznie aktualnych mądrości” – wyznaje na początku książki autorka. „Wybrałam z nich wszystkich kilkanaście, z różnych powodów zwracających moją uwagę. Opatrzyłam je osobistym, a więc bardzo subiektywnym komentarzem oraz podparłam ogólnie dostępnymi informacjami z różnych dziedzin wiedzy”. „Wyrażam własne zdanie na mniej i bardziej drażliwe tematy”. Jeśli więc czytelnikowi włos nie jeży się zazwyczaj na głowie na dźwięk wyrażenia „łacina klasyczna”, może zajrzeć do wytworu pióra Agaty Kelso i zatopić się w zwięzłej, ale jakże pełnej treści i wyrazistej lekturze jej niedługich felietonów. Publikację czyta się szybko. Zasługa to porywającego i barwnego stylu autorki, który zapewnia przyjemność czytania, pozostawiając zarazem niedosyt, że jej dziełko ma tylko takie skromne, kieszonkowe rozmiary.

„Osiągnięcia i kulturowa spuścizna Rzymian obecne są w naszym życiu po dzień dzisiejszy”. Dlaczego? Bo wybiegali oni daleko poza ramy epoki, w której żyli, patrząc na rzeczywistość bardzo wielopłaszczyznowo. Skutkuje to tym, że maksymy, które dawno, dawno temu wpadły do głów starożytnym myślicielom mają zastosowanie nawet i w XXI wieku. Natura ludzka, mimo upływu czasu, bez względu na to, w jakim punkcie dziejów świata jesteśmy, diametralnie wcale bowiem się nie zmienia.

„Odważ się być mądrym” - apelowali starożytni. „Pamiętaj zachować spokój umysłu, tak w nieszczęściu, jak i w powodzeniu” - radzili. „My, ludzie, jedyni ze stworzeń, nie czując pragnienia, pijemy” - zauważali. „Trzeźwość jest stanem przejściowym”, „Przyjaciele to złodzieje czasu”, „Kto z kim przestaje, takim się staje” – to tylko mała próbka tego, co znaleźć możecie w publikacji wydawnictwa Novae Res: „I sypnęła łaciną”.

„Quot homines, tot sententiae”. Ile osób, tyle opinii. Ilu czytelników, tyle więc indywidualnych punktów widzenia na temat łaciny i książeczki Agaty Kelso. „Trzeba spróbować wszystkiego” – mawiali starożytni. Jeśli więc nie przeraża was obcowanie z tzw. martwym językiem i lubicie czytać edukacyjne lektury, „I sypnęła łaciną”, może być tekstem w sam raz dla was. A jeśli jeszcze się wahacie, czy to aby na pewno pozycja literacka dla was, weźcie sobie głęboko do serca pewną przydatną w bardzo wielu sytuacjach maksymę, która brzmi: „w trudnościach odwołuj się do rozumu”. I zapytajcie swojego niezastąpionego umysłu, co wam w tej kwestii podpowiada.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Agata Kelso, „I sypnęła łaciną”, Novae Res, Gdynia 2019



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat