Wszyscy jemy pod wpływem emocji. To naturalne zjawisko, charakterystyczne dla ludzi. Kiedy biesiadujemy z bliskimi, jemy pod wpływem radości. Gdy mamy gorszy dzień, myślimy, co tu można przygotować pysznego, żeby poprawić sobie humor. Nic w tym złego! Jednakże u niektórych ludzi – z roku na rok u coraz większej grupy – jedzenie pod wpływem emocji przekracza granicę naturalnego i prawidłowego regulowania nastroju. Pojawia się problem, z którym człowiek nie potrafi poradzić sobie sam.
I tak oto znajdujemy się tutaj, w recenzji książki „Jedzenie pod wpływem emocji” Kamili Czepczor i Anny Brytek-Matery. Jest to pozycja popularnonaukowa nastawiona na porządną, szczegółową edukację czytelnika. Ciasno zadrukowane strony wypełnione są merytoryką dotyczącą związku jedzenia z emocjami. Z pomocą w zrozumieniu przyczyn i sposobów wydostania się z pułapki jedzenia emocjonalnego przychodzą tabele i grafy. Liczne odwołania do innych publikacji pozwalają czytelnikowi rozszerzyć wiedzę w kwestiach, które zainteresują go najbardziej.
Po „Jedzenie pod wpływem emocji” może sięgnąć „zwykły” czytelnik pragnący dowiedzieć się, z czego wynika jego problem. Trzeba się jednak przygotować, iż odpowiedź będzie skomplikowana i pełna potencjalnych przyczyn. Jeśli zatem chcesz wiedzieć, co stanowi przyczynę akurat u Ciebie, lepsza będzie współpraca z psychologiem, psychoterapeutą lub psychodietetykiem. Natomiast jeżeli interesują Cię mechanizmy biologiczne i psychologiczne stojące za zjawiskiem emocjonalnego jedzenia, ta książka powstała właśnie dla Ciebie.
Naukowe podejście autorek i zakorzenienie treści w badaniach to również powód, dla którego książkę szczególnie polecam przyszłym i obecnym specjalistom z zakresu zdrowia ludzkiego. Co ważne, nie tylko zdrowia związanego ze sposobem odżywiania, ale także każdego innego obszaru zdrowotnego. Jedzenie przekłada się na życie człowieka w tak ogromnym stopniu, iż nie da się go zlekceważyć, pracując nad poprawą dobrostanu pacjenta bądź klienta.
W książce nie zabrakło miejsca dla zaburzeń odżywiania. Chociaż samo jedzenie emocjonalne nie jest jednostką zaburzeń odżywiania (chorobą), a jedynie nieprawidłowością w odżywianiu, jako element patologiczny może występować we wszystkich typach zaburzeń odżywiania. Autorki przytaczają te jednostki, w których jedzenie emocjonalne występuje najczęściej, a następnie różnicują jego charakter i możliwe przyczyny. Opisują również współistnienie jedzenia emocjonalnego i otyłości oraz zaburzeń nastroju.
„Jedzenie pod wpływem emocji” nie wydaje mi się pozycją trudną, ale niewątpliwie jest lekturą wymagającą. Książka ta nie jest lekka jak „Wybrane zagadnienia psychodietetyki” Jagody Różyckiej, nie czyta się jej szybko. Aby zawarty w niej ogrom (!) wiedzy naprawdę przyswoić, najlepiej robić sobie sesje czytania połączone ze sporządzaniem notatek lub zaznaczaniem fragmentów kolorowymi karteczkami. Dzięki temu z treści można wyciągnąć dużo dobrego dla siebie, bliskich osób albo pacjentów/klientów, których się przyjmuje i prowadzi.
Sama do „Jedzenia pod wpływem emocji” na pewno będę wracała często i długoterminowo, więc to dopiero mój początek przygody z książką.
Olga Kublik
Kamila Czepczor, Anna Brytek-Matera, „Jedzenie pod wpływem emocji”, Difin, Warszawa, 2017.