Główna bohaterka powieści autorstwa Kendall Ryan to uciekająca przed przeszłością dwudziestoparoletnia studentka robiąca doktorat z psychologii. Po śmierci narzeczonego i poronieniu dziecka przenosi się z domu rodzinnego do odległego miasta, gdzie zaczyna zupełnie nowe życie. „Przez minione lata krok po kroku tworzyłam swoją osobowość na nowo, aż udało mi się całkowicie zmienić. Ponieważ Eliza wolała herbatę, Liz dla odmiany stała się koneserką kawy, Eliza nosiła buty na płaskim obcasie, więc Liz sprawiła sobie kolekcję zabójczych szpilek...” „Eliza była oddana i kochająca, dla Liz liczyły się tylko dobra zabawa i powierzchowne relacje, bez żadnych zobowiązań”. Bohaterka staje się więc beztroską imprezowiczką, żyje chwilą, ucieka przed odpowiedzialnością i zaangażowaniem w bliższe relacje. „W efekcie jedynym moim osiągnieciem było kolekcjonowanie kompletnie bezużytecznych przedmiotów i nic nieznaczące przygody z tyloma mężczyznami, że ich numery telefonów nie mieściły się w kalendarzyku”. I wtedy poznaje Cohena – wysportowanego studenta ekonomii, który działa ochotniczo w straży pożarnej i który okazuje się jej sąsiadem. Liz błyskawicznie traci dla niego głowę. Planuje potraktować go tak jak i innych facetów, z którymi się spotykała, czyli uwieść, miło spędzić czas i odejść w swoją stronę. Serce dziewczyny płata jej jednak figla, ponieważ Cohen wydaje się odporny na jej umizgi, a zbliżenia fizyczne obiecał zarezerwować tylko i wyłącznie dla swojej wymarzonej drugiej połówki. Znajomość między tymi dwojga zacieśnia się dzięki… nietoperzowi i weekendowemu wyjazdowi z przyjaciółmi w bardzo malownicze miejsce, ale potem sytuacja się komplikuje. Jak bardzo i co z tego wyniknie? Aby poznać odpowiedź, wystarczy zagłębić się w lekturę.
Moje wrażenia po lekturze? Rozczarowanie. Książka „Jesteś wyzwaniem” to w moim odczuciu prawie tylko i wyłącznie zlepek erotycznych scen dla fanek Harlequinów. Świetnie nadaje się jako gra wstępna, jeśli akurat Wasz facet o niej zapomina, ponieważ lektura na pewno rozpala wyobraźnię i działa na zmysły, ale literaturą wysokich lotów nie jest. To książka, o której następnego dnia się nie pamięta. Niemniej jednak, jeśli ktoś ma ochotę na typowy literacki romansik, powieść Kendall Ryan doskonale wpasowuje się w taką konwencję. Rozgrzewa bowiem z pewnością lepiej niż parę kieliszków wina. Żadnym wyzwaniem dla czytelniczek książka jednak nie jest. I o to właśnie, naczytawszy się utworów z dużo większą głębią i odzwyczaiwszy się od takich łóżkowych opowiastek, do wydawnictwa Pascal, za wydanie tego niewyszukanego, moim subiektywnym zdaniem, dzieła - mam żal. Niemniej, pies Boo Boo bez wątpienia jest bezkonkurencyjny i dodaje ogromnego uroku tej książce, a główny bohater Cohen to potencjalny „książę na białym koniu” dla wszystkich romantyczek.
Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)
Kendall Ryan: „Jesteś wyzwaniem”, Bielsko – Biała, wydawnictwo Pascal, 2015
Komentarze