„Kawalerka” - recenzja

Recenzja książki „Kawalerka”.
Niepozorna kawalerka w centrum Wrocławia. Mieszkanie, azyl, świadek radości i smutków nawiedzających ją osób. Z pozoru zupełnie zwyczajne mieszkanie, a przecież tyle się w nim wydarzyło...

Ryszard to ambitny wojskowy, który zostaje przeniesiony służbowo do Wrocławia. Zamieszkuje w tytułowej kawalerce, która na kilka lat z rzędu staje się jego domem. Mężczyzna przez pięć dni w tygodniu przebywa i pracuje we Wrocławiu, a na weekendy wraca do żony, Kai. Szybko przyzwyczaja się do małżeństwa na odległość i do spokoju, jaki daje mu pomieszkiwanie samemu. Niemniej kocha swoją rodzinę: matkę swoich dzieci, córkę i dwóch synów, więc cieszy się, gdy Rita i starszy syn Marek odwiedzają jego kawalerkę i wpadają do centrum Wrocławia, gdy tylko czują taką potrzebę. Jego dorosłe dzieci mają jednak własne problemy, a dwunastoletni Sylwek oddalił się bardzo od ojca. Czterdziestopięcioletni Ryszard nie potrafi znaleźć wspólnego języka ze swoją najmłodszą pociechą. Nic dziwnego więc, że dogadanie się z dorastającym synem to wyzwanie, z którego bardzo szybko zrezygnował.

Kawalerka jest świadkiem losów rodziny Ryszarda. To tutaj Rita, będąca w toksycznym związku z dużo starszym od niej Witkiem wypłakuje smutki swojej skomplikowanej relacji. Jej życie uczuciowe jest bardzo zagmatwane. Dziewczyna zdradziła bowiem swojego partnera, ten przeczytał o tym w jej pamiętniku i od tego czasu jej związek zamienił się w piekło. To w kawalerce ojca jej brat, Marek zakochuje się w Adzie. Mieszkanie odwiedza także tajemnicza para, która ubarwia tutaj swoje życie erotyczne i spełnia swoje najskrytsze fantazje. W jej ścianach ważą się także losy małżeństwa Ryszarda, kiedy pewnego razu odwiedza go piękna koleżanka z pracy i próbuje nakłonić do romansu. „Katarzyna wchodzi, a z nią subtelny zapach jej perfum. Jak zawsze elegancko ubrana: biała koszula, grafitowa spódnica do kolan i wysokie szpilki podkreślające i tak długie nogi. Ryszard próbuje nie patrzeć w okolice rozpiętej wystarczająco głęboko białej koszuli”. Czy uda jej się namieszać w jego codzienności i skusić mężczyznę na swoje wdzięki?

Tytułowa kawalerka nie jest zwykłym mieszkaniem. Autorka książki nadała jej bowiem cechy  ludzkie. „Kawalerka jest sama. Delektuje się zapachem wiosny napływającym przez uchylony lufcik, oddycha świeżym powietrzem, trochę samotna, ale przyzwyczajona do rytmu właściciela”. „Lubi ten moment oczyszczenia z ludzkich zapachów, z ludzkich nastrojów i uczuć, z ludzkich refleksji”. Cztery ściany na ulicy Świebodzkiej to coś więcej niż tylko mury, dach nad głową, meble i sprzęty. To towarzyszka szczęśliwych i trudnych chwil człowieka, schronienie przed zawirowaniami codzienności, pocieszycielka, przyjaciółka,  dyskretny i w pełni obiektywny obserwator, nie wydający żadnych osądów, cokolwiek nie zrobiliby ci, którzy czują się w niej jak w domu.

Gdy po kilku latach pracujący we Wrocławiu Ryszard opuszcza kawalerkę i wraca do żony, musi na nowo nauczyć się rodzinnego i małżeńskiego życia. Czy uda mu się przywyknąć do nowych okoliczności i naprawić więź z najmłodszym synem?

Na końcu swojej książki Marta Popczyk pisze: „Kawalerka jest sama. Odszedł Ryszard, odeszła Rita, odeszli Marek i Ada... Zniknęli na zawsze. Nie zobaczy już ich twarzy, nie poczuje zapachu ich ciał, nie usłyszy ich głosów. Czuje pustkę i smutek. To trwa... Po jakimś czasie pojawia się w niej znana z przeszłości nadzieja, a potem pewność, że przyjdą nowi dreptający, że ugości ich swoim światem i cicho posłucha ich myśli. Zawsze tak jest. Zawsze ktoś w końcu przychodzi”.

Ktoś przychodzi, a ci co odeszli układają swoją codzienność na nowo. Jakie będą skutki wyborów bohaterów? Sięgnijcie po odpowiedź do „Kawalerki”.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Marta Popczyk, „Kawalerka”, Gdynia, wydawnictwo Novae Res, 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat