„Koniec i początek” - recenzja

Recenzja książki „Koniec i początek”.
Gorzko-słodka opowieść o losach trzech bliskich koleżanek, które zmuszone zostają do radzenia sobie w trudnych czasach II wojny światowej i Powstania Warszawskiego.

Zosia, Hela i Irena to trzy młode dziewczyny, których ścieżki życia zostają na dłuższy czas ze sobą splecione. Choć bardzo różnią się od siebie, zarówno pochodzeniem, jak i charakterami, podejmują decyzję, że będą trzymać się razem. Manula Kalicka opisuje szczegółowo ich codzienność i doświadczenia na przełomie kilku, jakże znamiennych lat. Nieustannie poruszają one czytelnika dlatego, że główne bohaterki powieści „Koniec i początek”, walczą o przetrwanie w czasach II wojny światowej i Powstania Warszawskiego. Niełatwe warunki egzystencji, nieustanny lęk o jutro oraz liczne koszmary z teraźniejszości i przeszłości, wymagają od dziewczyn ogromnej odporności psychicznej, zaradności i odwagi. Jak potoczą się losy bohaterek i co Sowieci zgotowali dla Polaków po Powstaniu Warszawskim, dowiedzieć się można po przeczytaniu utworu Manuli Kalickiej. Nie jest to łatwa lektura, ale fabułę do książki napisało samo życie, więc kto lubi powieści oparte na faktach, warto, żeby zapamiętał ten tytuł.

„Koniec i początek” to tekst bardzo klimatyczny i pełen emocji. Nie brakuje w publikacji trudnych tematów, skomplikowanych wyborów ani dramatów bohaterów. Autorka nie stroni od opisywania okrutnego oblicza wojny ani całego wachlarza ludzkich cech, dla których realia światowego konfliktu zbrojnego to jedyny w swoim rodzaju i bardzo wymagający sprawdzian. Lektura książki Manuli Kalickiej pozwala docenić to, że żyjemy w czasach pokoju i że nie musimy tak jak bohaterki utworu, każdego dnia obawiać się, czy ktoś nam strzeli w plecy. Powieść „Koniec i początek” pozwala spojrzeć na wojnę oczami kobiet. Dzięki temu zyskujemy wyjątkową relację literacką z okresu II wojny światowej. Co zabrał bohaterkom czas wojennej zawieruchy i jak wyglądają dni mieszkańców okupowanego przez najeźdźców kraju, przeczytać można w utworze.

Aby w książce nie był obecny tylko smutek, groza wojny, śmierć i fala zniszczeń, autorka nie stroni od humoru, opisów przyrody, miłych zdarzeń czy piosenek. „Powróćmy jak za dawnych lat w zaczarowany bajek świat…” Mimo licznych przeciwności losu, nie brakuje bohaterkom hartu ducha ani nadziei, że nadejdzie kiedyś koniec wojennego koszmaru, a codzienne życie w wolnej Polsce będzie piękne.

Ogromnym atutem publikacji jest realizm opisywanych sytuacji i miejsc, barwni bohaterowie oraz dbałość o szczegóły. Książka daje do myślenia i chwyta za serce. Pozostaje na długo w pamięci. Polecam.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Manula Kalicka, „Koniec i początek”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2018



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat