„Krawcowa z Madrytu” - recenzja

Recenzja książki „Krawcowa z Madrytu”.
Gdy historia i polityka bezceremonialnie wkraczają w życie utalentowanej krawcowej z Madrytu, o spokojnym życiu nie ma mowy.

Sira to córka pracowitej krawcowej. Jej matka wymarzyła sobie, że córka prowadzić będzie zwyczajne życie, szyjąc od świtu do nocy; że wyjdzie za mąż za starającego się o nią urzędnika i zajmie wychowywaniem dzieci. Sira zakochuje się jednak w uroczym Ramirze, który namawia ją na wyjazd do Maroka i powierzenie sporej sumy pieniędzy, które szczęśliwym zrządzeniem losu otrzymała dziewczyna. Pobyt w Afryce ujawnia Sirze prawdę o charakterze kochanka, który po jakimś czasie porzuca swoją ukochaną, zabiera jej majątek i ulatnia się, bo w jego nowych planach, nie ma dla niej miejsca. Dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności Sira otwiera w jednym z marokańskich miast luksusowy zakład krawiecki i zaprzyjaźnia z Rosalindą Fox, która diametralnie zmieni jej życie. Co jeszcze spotka główną bohaterkę książki Marii Duenas? Odpowiedzi w utworze.

„Krawcowa z Madrytu” to wielowątkowa i trzymająca w napięciu powieść, rozgrywająca się w latach trzydziestych XX wieku. Ogromny wpływ na losy Siry ma skomplikowana sytuacja Europy i świata w pierwszej połowie ubiegłego wieku. Wojna domowa w Hiszpanii i II wojna światowa wymuszają na bohaterce odnalezienie się w niecodziennych i bardzo trudnych realiach oraz stawienie czoła zadziwiającym i niebezpiecznym wyzwaniom. Barwnie odmalowane w utworze życie osobiste i zawodowe Siry dostarcza czytelnikowi mnóstwa wrażeń, intrygując i wzbudzając raz po raz pytanie: jaka będzie przyszłość bohaterki? Zwraca uwagę autorska dbałość o szczegóły i pierwszoosobowa narracja, która nabiera tempa, by zaraz potem spowolnić akcję i przygotować odbiorców na kolejne zawirowania.

„Krawcowa z Madrytu” to portret nietuzinkowej kobiety, symbolu tych przedstawicielek płci pięknej, które przechodzą przemianę, nabierają doświadczenia życiowego, walczą z przeciwnościami losu i odkrywają, jak wielki wpływ niepozorna na pierwszy rzut jednostka, może mieć na to, co dzieje się wokoło. „Po raz pierwszy od dawna, może po raz pierwszy w całym moim życiu, byłam z siebie dumna. Dumna ze swoich zdolności i swojego uporu, z tego, że pokładane we mnie nadzieje spełniłam z nawiązką. Dumna z tego, że mogę dorzucić własne ziarnko piasku, by ów obłąkany świat uczynić trochę lepszym”.

Publikacja wydawnictwa Muza spodobać się powinna miłośniczkom mody, wyższych sfer i historii XX wieku. Kto lubi nieprzewidywalne historie osadzone w realiach historycznych i ma trochę wolnego czasu, który pragnie poświęcić na rozwijającą lekturę, powinien zapamiętać tytuł tego hiszpańskiego bestsellera i przekonać się, dlaczego oczarował on aż tylu czytelników.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Maria Duenas, „Krawcowa z Madrytu”, wydawnictwo Muza, Warszawa, 2017



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat