„Maharani” - recenzja

Recenzja książki „Maharani”.
Porywająca historia o młodej następczyni tronu, która zmuszona zostaje do prowadzenia wojny nie tylko o wolność swojej ojczyzny, ale i własne szczęście.

Główna bohaterka powieści autorstwa Niny Nirali to piękna, inteligentna, odważna, silna i charakterna córka jednego z hinduskich władców. Dziewczyna od małego przygotowywana jest do reprezentowania swojego narodu i szkolona w sztukach walki. Durgeshwari doskonale zdaje sobie sprawę, że z powodu pochodzenia, najważniejsze powinny być zawsze dla niej dobro i prestiż ojczyzny, a nie osobiste pragnienia. Bohaterka marzy jednak skrycie o przeżyciu prawdziwej miłości i znalezieniu kogoś, kto kochałby ją za to, jaka jest, a nie za to, kim jest. Pojawienie się w jej życiu nietuzinkowego Amado, pozwala maharani zaznać wspaniałego i odwzajemnionego uczucia. Romantyczne uniesienia pary zakochanych nie trwają jednak długo. Kraj Durgeshwari staje do wojny z potężnym przeciwnikiem, ojciec bohaterki ginie na polu walki, a następczyni tronu musi rozstać się z ukochanym, by przygotować podlegające jej wojska do obrony przed zakusami nieprzyjaciela. Czy dzielnej bohaterce uda się rozgromić wrogą armię i powstrzymać agresora przed podbiciem Radżputany? Czy Durgeshwari wyjdzie cało z licznych opresji? Czy będzie jej dane jeszcze kiedyś zobaczyć wybranka swojego serca? Odpowiedzi w powieści.

„Maharani” to ciekawa, klimatyczna, wielowątkowa, działająca na wyobraźnię lektura, z odniesieniami do historii, kultury i tradycji Indii. Książka aż „kipi” emocjami bohaterów. Wykreowane przez autorkę postacie są bowiem bardzo barwne, charakterystyczne i pełne ekspresji. Odbierać je jednak można także jako nośniki i symbole określonych cech, wartości, decyzji. Publikacja wydawnictwa Novae Res z łatwością wciąga czytelnika w świat wyrazistych postaci, wartkiej akcji, egzotyki, skomplikowanych wyborów i porywów serc, nie pozostawiając czasu na nudę. Niecałe dwieście stron utworu czyta się błyskawicznie. Niejedna z osób, która sięgnie po książkę, może odczuć więc żal, że lektura tak szybko się kończy.

Kto skusi się na zagłębienie w opisy przygód i doświadczeń tytułowej maharani, zyskuje okazję do odbycia jedynej w swoim rodzaju podróży w czasie. Ogrom pracy źródłowej wykonany przez autorkę, gwarantuje rzetelne odzwierciedlenie realiów życia i stosunków społecznych w dawnych Indiach. Dzięki temu, ożywiona zostaje na kartach publikacji tamtejsza tradycja, zwyczaje i kultura. Tekst, który wyszedł spod pióra Niny Nirali, ma szansę zapaść w pamięć na dłużej i zapewnić znakomitą, czytelniczą rozrywkę. Jeśli więc drogie czytelniczki portalu dlalejdis.pl, nie macie na oku żadnej konkretnej lektury na długie jesienne i zimowe wieczory, może akurat zainteresują was losy nieprzeciętnej, azjatyckiej wojowniczki. Polecam.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Nina Nirali: „Maharani”, wydawnictwo Novae Res, Gdynia, 2018



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat