„Maria Skłodowska Curie” - recenzja

Recenzja książki „Maria Skłodowska Curie”.
Maria Skłodowska Curie bez tabu. Jaka była naprawdę?

Powieść biograficzna Magdaleny Niedźwiedzkiej o wybitnej polskiej uczonej i dwukrotnej laureatce Nagrody Nobla to wyjątkowa pozycja wydawnicza. W odróżnieniu od dziesiątek typowych biografii, publikacja wydawnictwa Prószyński i S-ka „ożywia” postać Marii Skłodowskiej Curie, barwnym i obrazowym językiem odtwarzając jej losy. Książka opisuje lata 1911-1913, ale liczne retrospekcje pozwalają poznać dużo młodszą Marię. Najstarsze wspomnienia o tej nietuzinkowej Polce sięgają bowiem roku 1884.

Czytając dzieło Magdaleny Niedźwiedzkiej nie można się nudzić. Autorka w niezwykle interesujący sposób przedstawia osobę uczonej, serwując czytelnikom historię, która przykuwa na dłużej, zadziwiając i pozwalając odkryć mniej znaną twarz Skłodowskiej. Dzięki pominięciu suchych faktów i uczynieniu noblistki bohaterką powieści, zyskujemy obraz kobiety „z krwi i kości”, bez pomijania wad odkrywczyni radu i polonu. W książce poczytać możemy m.in. o romansie Skłodowskiej z Paulem Langevinem, małżeństwie z Piotrem Curie, znajomości z Albertem Einsteinem. Dowiadujemy się, jakie relacje uczona miała z ojcem i siostrami. Jak śmierć matki odbiła się na jej życiu. Jak przeżyła swój pierwszy zawód miłosny. Ile trudów kosztowały ją studia w Paryżu, przyswajanie wiedzy, postępy w prowadzeniu badań. Czytamy o tym, jaki był stan zdrowia Skłodowskiej, co robiła w wolnym czasie, jeśli już jakimś cudem, pozwalała sobie na odpoczynek. Jaką była matką, żoną, siostrą, kierowniczką. Dlaczego nie wróciła do Polski, gdy delegacja przedstawicieli narodu zapraszała ją na stałe do Ojczyzny. Jak radziła sobie z nagonką prasy na swoją osobę. Jak zakończyło się przypadkowe spotkanie noblistki z żoną kochanka. Opisywanych wydarzeń jest mnóstwo.

Nie brak w powieści dokładnego analizowania uczuć i emocji Skłodowskiej, nie brak obnażania jej słabości, przytaczania skandali z jej udziałem, przykrych i radosnych doświadczeń, jakie ją spotykały. Autorka ukazuje nie tylko wielką pasję do nauki uczonej, łamanie stereotypów o kobietach, niestrudzone otwieranie przez Skłodowską „drzwi” zarezerwowanych do tej pory tylko dla mężczyzn, ale także jej codzienność i życie prywatne, nie pomijając zaglądania do sypialni bohaterki.

Książkę ubogaca świetne oddanie atmosfery Paryża XX wieku oraz Warszawy pod zaborami. Plusem utworu jest wciągająca narracja, umiejętne budowanie napięcia oraz bogactwo informacji o Skłodowskiej, podanych czytelnikom w bardzo przystępny sposób. Magdalena Niedźwiedzka przypomina swoją powieścią, że nawet wielcy uczeni byli tylko ludźmi, mieli trudne charaktery, szokowali otoczenie, wywoływali skandale, wpędzali się w choroby, mnożyli sobie problemy. Nie przeszkadzało im to jednak wybić się ponad przeciętność, dokonywać ważnych odkryć i trafiać do panteonu pamięci potomnych. Tak jak Maria Skłodowska Curie – geniusz swoich czasów, kobieta, która zawstydzała swoim intelektem i dokonaniami najtęższe umysły Europy.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Magdalena Niedźwiedzka: „Maria Skłodowska Curie”, Warszawa, wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2017



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat