„Melodia dalej brzmi” - recenzja

Recenzja książki „Melodia dalej brzmi”.
Gdy bazą książki staje się defraudacja pięciu miliardów dolarów, można być pewnym, że czytelnik raczej nie będzie się nudził.

Kto zna twórczość Mary Higgins Clark, mistrzyni suspensu i autorki licznych bestsellerów, tego z pewnością nie trzeba zachęcać do sięgnięcia po kolejny wytwór jej pióra. Warto tylko co nieco o fabule najnowszej powieści opowiedzieć. Kto jeszcze natomiast nie miał przyjemności, zaznajomić się z jakąkolwiek książką tej autorki (są tacy?), temu dobrze zasugerować zapamiętanie personaliów słynnej powieściopisarki i zapewnić, że doborowej, sensacyjnej lektury, dzięki niej na pewno nie braknie.

„Melodia dalej brzmi” to wciągająca i trzymająca w napięciu historia osnuta wokół wątku kradzieży pięciu miliardów dolarów, jakiej dopuścił się finansista Parker Bennett. Sprawca zuchwałej defraudacji znika z pola widzenia rodziny oraz oszukanych klientów i nie wiadomo, czy żyje, czy utonął. Żona Anne i syn Eric muszą zaś żyć z piętnem: „bliskich defraudanta”. Akcja rozwija się, gdy Lane Harmon, matka kilkuletniej córeczki i asystentka renomowanej projektantki wnętrz, dostaje zlecenie od szefowej, nadzorowania zmian w nowym domu żony Parkera. Wykonując swoje obowiązki, zakochuje się w Ericu, który próbuje oczyścić swoje dobre imię, kreując się na człowieka, któremu nie można nic zarzucić. Czy rzeczywiście nie ma nic wspólnego z przestępczą działalnością ojca? Czy uczucie Lane i Erica ma szansę na rozkwit? Jaki stosunek do nowego „przyjaciela” mamy będzie miała córeczka bohaterki?

„Melodia dalej brzmi” obfituje w ciekawe zwroty akcji, śledztwo prowadzone przez FBI, blichtr rezydencji znanych i bogatych, tajemnice z przeszłości. Pojawi się też bohater pragnący zemścić się na bliskich Parkera za utratę oszczędności całego życia i śmierć żony. Czy jego zamiary się powiodą?

Powieść Mary Higgins Clark to ponad dwustustronicowa literacka podróż po świecie interesujących wątków, pełnych napięcia odsłon fabuły, emocji i decyzji bohaterów. Nie brakuje w niej atrakcyjnych dla czytelnika motywów, przykuwających uwagę postaci i zdarzeń ani utrzymywania w zaciekawieniu aż do ostatniej strony tego, kto sięgnie po książkę. Osobiście rozczarował mnie trochę wygląd okładki, która moim zdaniem nie jest jakoś specjalnie ładna ani zachwycająca, ale na szczęście treść powieści z nawiązką rekompensuje ten zawód.

Utwory Mary Higgins Clark zazwyczaj stają się bestsellerami. Nic dziwnego. Kto sięgnie po któreś z jej dzieł, nabiera chęci literackiego obcowania i z innymi. Z „Melodią dalej brzmi” jest podobnie. Warto więc pospieszyć do najbliższej księgarni, zanim miłośnicy sensacji wykupią tę pozycję. Ja na szczęście jestem już w nią zaopatrzona. A po lekturze: czytelniczo zadowolona. Bibliofile po kontakcie z lubianym gatunkiem literackim tak mają.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Mary Higgins Clark: „Melodia dalej brzmi”, Warszawa, wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat