Miłosz Brzeziński to nie tylko rewelacyjny twórca i mówca, ale także człowiek wybitny – w całokształcie. Śledzę jego aktywność zawodową od kilku lat i niezmiennie jestem pełna podziwu dla jego wiedzy, elokwencji i umiejętności osadzania poważnych tematów w żartobliwej formie, która każdorazowo trafia w moje poczucie humoru. Przede wszystkim jednak jestem zachwycona jego spojrzeniem na świat i rozwój osobisty. Choć na dźwięk słów „coach” czy „trener” lekko mną wzdryga – przepraszam, ale nie mogę pozbyć się z głowy obrazu przestymulowanych facetów krzyczących ze sceny: „Jesteś wielki! Możesz wszystko!” – to na wieść o nowej książce Brzezińskiego z ekscytacji przebieram nóżkami. Niech za dowód posłuży fakt, iż od przeprowadzki do nowego mieszkania mam w pokoju miejsce tylko na jeden regał. Nawet sekundy nie zastanawiałam się, czy znajdę wolną przestrzeń na poradniki tego autora. Stanęły na honorowym miejscu, tuż obok książek Yuvala Noaha Harariego, które również uwielbiam.
„Miejski Pustelnik” Brzezińskiego to względna nowość na rynku wydawniczym. Książka została poświęcona stawaniu się w czymś – czymkolwiek, tutaj wstaw swój cel – mistrzem. Autor już od pierwszych stron kładzie nacisk na podejście, jakie powinno towarzyszyć czytelnikowi pragnącemu skorzystać z porad. To, że nie powinno się skupiać na celu, lecz na drodze, wie każdy. Albo prawie każdy. Brzeziński jednak przesuwa akcent jeszcze bardziej. Nie chodzi bowiem o samą drogę, ale metamorfozę, kształcenie, doskonalenie samego siebie podczas tej drogi. Chodzi o stawanie się innym, lepszym w toku kontaktu z dziedziną, w której czytelnik będzie szedł naprzód. Mistrzostwo bowiem jest niejako zestawem nabytych umiejętności, a nie czymś zewnętrznym – dyplomem, tytułem, certyfikatem.
Zarówno stawanie się, jak i bycie mistrzem wymaga dbania o niekiedy przeciwległe aspekty. Trzeba być samotnikiem, ale bez ludzi nie zrobi się niczego. Trzeba samemu chcieć stać się mistrzem, ale nie trzymać wypracowywanego mistrzostwa dla siebie. Trzeba też umieć odpoczywać, ale przede wszystkim umieć cisnąć – dużo, lecz mądrze. Zwłaszcza ta ostatnia rada wydaje mi się odświeżająca na tle dominującej ostatnimi laty narracji. To prawda, że jesteśmy zestresowani, przepracowani, schorowani. Problem ów dotyka wielu ludzi. Jednak to nieprawda, że jak chce się dojść do czegoś wielkiego, nie trzeba włożyć w to dużej pracy. Duuużej, dużo większej niż praca osób pozostających w przeciętności na tym samym polu. I żeby wszystko było jasne: nie ma niczego złego w byciu przeciętnym. Po prostu żeby osiągnąć mistrzostwo, trzeba cisnąć, nie ma zmiłuj. Ja się z tym zgadzam.
W recenzji nie może zabraknąć miejsca na pochwałę oprawy graficznej książki. Wszystkie poradniki Brzezińskiego uważam za piękne – mogłabym się nawet pokusić o stwierdzenie, że z każdą pozycją seria pięknieje – jednak „Miejski Pustelnik” to na tle poprzedników miss świata. Okładka, kolorystyka, ilustracje (!), elementy graficzne, jakość papieru… można wymieniać długo. Nie znam wielu – precyzyjnie: żadnego innego – autorów, którzy wydają książki samodzielnie i są one tak znakomite wizualnie. Wielkie brawa dla Piotra Wyskoka – autora projektu, ilustracji i „całej reszty”.
Jestem oczarowana książką „Miejski Pustelnik” Brzezińskiego, choć wcale mnie to nie zaskakuje. Uważam ją za kawał porządnego poradnika na temat umiejętnego, zdrowego podejścia do ciśnięcia po swoje – osiągania celów, założeń, realizowania planów zawodowych, spełniania marzeń. Warto też zauważyć, iż jak na książkę poświęconą ciśnięciu sporo w niej treści poświęconych zdrowej trosce o samego siebie. Bez pobłażania słabościom odciągającym od stania się mistrzem, ale z uważnością na odpoczynek, potrzebę bycia częścią społeczności czy wreszcie realną fascynację samorozwojem, bo jeśli idziemy po mistrzostwo w dziedzinie, której nawet nie lubimy i która wcale nie jest nasza, to bez tego kiepsko widzę proces doskonalenia.
Jeżeli w Twojej głowie pojawił się choćby najcichszy głos podpowiadający, żeby zamówić „Miejskiego Pustelnika”, idź za nim. To rewelacyjna książka. A jeśli zainteresował Cię sam autor, polecam do kolekcji dobrać pozostałe jego poradniki. Tutaj znajdziesz ich recenzje: „Zaufarium”, „Wy wszyscy moi ja”, „Głaskologia. Faktyczne reguły motywowania i rozumienia motywacji”, „Życiologia, czyli o mądrym zarządzaniu czasem”.
Olga Kublik
Miłosz Brzeziński, „Miejski Pustelnik”, 989x, Warszawa, 2025.
Komentarze