„Nebraska” - recenzja

Recenzja książki „Nebraska”.
Ciekawy i dowcipnie napisany dziennik Zbigniewa Białasa z prawie rocznego pobytu w Nebrasce.

Polacy lubią wędrować nieutartymi ścieżkami. Nic więc dziwnego, że anglista i profesor nauk humanistycznych Zbigniew Białas postanowił pewnego dnia popracować naukowo w Nebrasce. Przekonać do tego odpowiednie osoby z komisji międzynarodowego programu wymiany naukowej nie było łatwo, ale szczęście w końcu uśmiechnęło się do miłośnika Stanów Zjednoczonych i w 2001 roku wysłano go z Polski do Omaha.

Ponad dziewięć miesięcy pobytu w USA zaowocowało nie tylko stu siedemdziesięcioma stronami monografii na pewien interesujący naukowy temat, ale także bliższym poznaniem kraju, który fascynuje, inspiruje, zadziwia i przyspiesza bicie wielu nie tylko podróżniczych serc. Swoimi obserwacjami i doświadczeniami z Nebraski i sąsiednich stanów dzieli się autor bardzo hojnie. Nie szczędzi opisów odwiedzanych miejsc, ciekawostek ani intrygujących szczegółów. Chronologiczna relacja z Ameryki okraszona jest dużą dawką humoru, ale także garścią egzystencjalnych wątków do przemyśleń. Książkę czyta się błyskawicznie i z przyjemnością. Prawdziwy żal, że jest taka krótka i że nie zawarto w niej żadnych zdjęć, bo w Nebraskę widzianą okiem i piórem Zbigniewa Białasa, można by się zagłębiać i zagłębiać.

Publikacja wydawnictwa MG podzielona jest na cztery pory roku. Czytelników powita więc zima, „mróz i lodowaty wiatr”, ale potem robi się coraz cieplej, barwniej, różnorodniej i fajniej. Literackie zwierzenia autora zaczynają się w styczniu 2001 roku, a kończą pod koniec października tegoż jakże znamiennego dla Stanów Zjednoczonych i świata roku. O tym, że książka nie jest nudna ani przewidywalna świadczą chociażby mini zapowiedzi poszczególnych miesięcy: „preriowe kotlety”, „odpowiedzialność pływających zwłok za odkrycie Ameryki”, „polski gigant z kiszoną kapustą”, „czerwone koszulki z ptaszkiem i bez”, „moje nazwisko nie brzmi bezpiecznie”. Dzięki Zbigniewowi Białasowi możemy odbyć fascynującą podróż w czasie i przestrzeni, odkryć różne oblicza Ameryki, posłuchać autentycznych dialogów z i o Stanach Zjednoczonych, zdobyć inspirację do przemyśleń na temat podróżowania i o wiele, wiele więcej. Publikacja wydawnictwa MG wciąga i poszerza horyzonty. Mimo, że przez 15 lat sporo zmieniło się w Ameryce, pewne rzeczy pozostają niezmienne, dlatego upływający czas nie przekreśla aktualności „Nebraski” Zbigniewa Białasa.

Wprawdzie Krzysztof Kolumb dopłynął do Ameryki wieki temu, ale ciągle jest tam mnóstwo rzeczy do odkrycia. Publikacja wydawnictwa MG to jeden nietuzinkowy polski krok w tym kierunku. Warto podążyć jego śladem.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Zbigniew Białas: „Nebraska”, Warszawa, wydawnictwo MG, 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat