„Niedźwiedź Wojtek. Niezwykły żołnierz Armii Andersa” - recenzja

Recenzja książki „Niedźwiedź Wojtek. Niezwykły żołnierz Armii Andersa”.
Co ma wspólnego irański niedźwiedź brunatny z polską armią z czasów II wojny światowej? To, że był jej żołnierzem. O losach niezwykłego misia można dowiedzieć się z książki autorstwa Aileen Orr.

Polakom walczącym w 2 Korpusie generała Andersa w różnych zapalnych częściach świata, oprócz niewiarygodnej odwagi i nadziei na odzyskanie przez Polskę niepodległości, towarzyszył także pewien niedźwiedź. Został on kupiony przez żołnierzy od irańskiego chłopca i z miejsca stał się nieodłączną częścią 22 Kompanii Zaopatrzenia Artylerii. Misia nazwano Wojtkiem, czyli „szczęśliwym wojownikiem”. Dzięki temu, że zaopiekowali się nim polscy wojskowi, uniknął on przypuszczalnie losu cyrkowego niedźwiedzia, tresowanego do tańca, na każde skinienie zarabiających na nim opiekunów.

Aileen Orr, Szkotka, która osobiście zetknęła się z Wojtkiem i postanowiła należycie uczcić jego pamięć, opisuje w swoim dziele wyjątkową relację, jaka połączyła dzikiego z natury drapieżnika i polskich wojaków. Śledzimy szlak bojowy i miejsca przebywania żołnierzy z armii Władysława Andersa, czytamy o historii Polski i Europy w czasach II wojny światowej oraz zaznajamiamy się bliżej z jedynym w swoim rodzaju czworonożnym towarzyszem walczących pod flagą biało-czerwoną o wyzwolenie Rzeczpospolitej.

Humor przeplata się w książce z okrucieństwem konfliktu zbrojnego i trudami wojskowej egzystencji. Czytamy np. o sukcesie polskiego oręża pod Monte Cassino, aby za kilkanaście stron zderzyć się ze smutnymi realiami zawirowań w powojennej Polsce. Niemniej postać charakternego niedźwiedzia przegania wszelkie „ciemne chmury” narracji i sprawia, że skomplikowana historia kraju nad Wisłą nabiera dzięki niemu choć trochę bardziej kolorowych barw.

Kto nie lubi książek historycznych, temu pewnie nie przypadnie do gustu duża ilość faktów z tej dziedziny. Ominie też na pewno epilog napisany przez Neila Aschersona, szkockiego dziennikarza i historyka, który w ogromnym skrócie przybliża czytelnikom kontekst dziejowy, pomocny w lepszym rozumieniu całości tekstu. Na kogo jednak działa urok żołnierskiego munduru i towarzystwo sympatycznego misia, nie powinien się nudzić, czytając o futrzastym kapralu, który uwielbiał słodkie wypieki, sporty wodne, który brał udział w potańcówkach i z własnej, nieprzymuszonej woli dźwigał ładunki artyleryjskie, aby pomagać swoim dwunożnym przyjaciołom.

„Niedźwiedź Wojtek. Niezwykły żołnierz Armii Andersa” to pozycja niebanalna i niezwykle interesująca. Dowiecie się z niej, ile jabłek dziennie powinien spożywać Wojtek, aby się najeść, za co pokochali go Szkoci, gdzie najbardziej lubił się kąpać, jak reagował na dzieci, w jaki sposób przyłapał arabskiego szpiega, za co wypraszano Wojtka z przedstawień teatralnych i wielu innych szczegółów, które naprawdę szkoda przegapić.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Aileen Orr: „Niedźwiedź Wojtek. Niezwykły żołnierz Armii Andersa”, Zakrzewo, wydawnictwo Replika, 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat