„Nocne wiedźmy na wojnie z lotnikami Hitlera” - recenzja

Recenzja książki „Nocne wiedźmy na wojnie z lotnikami Hitlera”.
Losy odważnych sowieckich pilotek walczących podczas II wojny światowej z lotnikami Hitlera.

Mimo że prawie wszystkie wojny na świecie wywoływane są przez mężczyzn, nie brakuje na nich kobiet. Próżno jednak szukać wzmianek o bohaterskich i zasłużonych dla swoich krajów przedstawicielkach płci pięknej w szkolnych podręcznikach, nie wspominając już o wiedzy o ich postawach w świadomości społeczeństw. A przecież obraz każdej wojny bez uwzględnienia w niej kobiet jest obrazem niepełnym. Tym bardziej cieszy pozycja literacka, która docenia wkład przedstawicielek płci pięknej w walkę o przywrócenie pokoju na świecie i wolność swojej ojczyzny.

„Nocne wiedźmy na wojnie z lotnikami Hitlera” to kilkusetstronicowa opowieść o żołnierkach, przypominająca o tym, że kobiety nie czekały w czasie globalnego konfliktu zbrojnego biernie na jego koniec, ale nie szczędziły sił, starań, umiejętności, talentów, krwi i życia, aby piekło trwającej w latach 1939-1945 wojny, jak najszybciej stało się przeszłością. Dobrze więc, że Luba Winogradowa przypomina życiorysy i dokonania sowieckich żołnierek: pilotek, mechaników, radiotelegrafistek itp., które aż do ostatniego oddechu działały dla swojej ojczyzny, marząc o pokoju i pokonaniu Hitlera.

Wydana przez Wydawnictwo Czarne publikacja to poruszająca, ciekawa i trudna lektura o nietuzinkowych kobietach, które potrafiły pokonywać swoje ograniczenia, pilotować samoloty, zrzucać bomby na wroga, pracować w typowo męskich zawodach, zawstydzać mężczyzn swoimi zasługami, walczyć o godność człowieka i każdej żeńskiej istoty. Książka naszpikowana jest faktami historycznymi, przebiegiem operacji wojskowych, działaniami na różnych frontach. Nie brakuje w niej opisów funkcjonowania trzech kobiecych pułków lotniczych ani lotów, w których brały udział „nocne wiedźmy”. Nie brakuje różnorodnych historii wojennych. Aby zapoznać się z losami sowieckich żołnierek niezbędne jest zamiłowanie do książek historycznych i ogromna doza cierpliwości. Bez tego nie sposób czytać o szczegółach światowych starć militarnych, cierpieniach milionów, grozie wojny, polityce ZSRR i absurdach obowiązujących w państwie rządzonym przez Stalina. Oprócz typowego militaryzmu mamy jednak na szczęście w publikacji silny pierwiastek żeński i jego pochodne, czyli miłość, przyjaźń i to wszystko, co nieodłącznie związane jest z byciem przedstawicielką płci pięknej. Muszę ostrzec czytelniczki, które sięgną po dzieło Luby Winogradowej, że bardzo łatwo polubić bohaterki książki i im kibicować. Losy postaci wciągają i wzruszają, a że kobiet, które zasłużyły się w czasie II wojny światowej nie brakuje, jest o czym czytać. Długo by opisywać, co odkryć może bibliofil na kartach: „Nocnych wiedźm”. Najlepiej po prostu samemu się przekonać. Osoby chcące pogłębić swoją wiedzę na temat wkładu kobiet w historię, wiele bowiem zyskają dzięki tej lekturze. A potem widok współczesnych samolotów sunących po niebie przypominać może czytelnikowi i autorce tej recenzji: o młodych, nieustraszonych kobietach, które stawiały kiedyś czoło wyzwaniom losu, umiały brawurowo żyć i równie brawurowo umierać.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Luba Winogradowa: „Nocne wiedźmy na wojnie z lotnikami Hitlera”, Wołowiec, Wydawnictwo Czarne, 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat