Będąc młodą dziewczyną Piper Kerman z Nowego Jorku poważnie złamała prawo. Jej „przygoda” ze szmuglowaniem narkotyków poskutkowała wyrokiem sądowym i skazaniem ją na 15 miesięcy więzienia. Odsiadywanie kary bohaterka rozpoczęła prawie 10 lat po popełnieniu przestępstwa. Miejscem, w którym miała odpokutować swoje przewinienia, było więzienie federalne dla kobiet w mieście Danbury, w stanie Connecticut. Oparta na faktach autentycznych książka: „Orange is the new black. Dziewczyny z Danbury” opowiada więc m.in. o tym, co może się wydarzyć przez 13 miesięcy w kobiecym więzieniu (wyrok bohaterki został bowiem o 2 miesiące skrócony) oraz o tym, jak wygląda codzienność za kratkami.
Piper miała szczęście. Trafiła bowiem do zakładu karnego o obniżonym rygorze. Niemniej i tak kilkunastomiesięczna odsiadka dała Amerykance nieźle w kość, tym bardziej, że pobyt w więzieniu oznaczał przecież dla autorki rozłąkę z rodziną i ukochanym. „Obiecałam liczyć wschody słońca do czasu, gdy będę mogła być wraz z nim, gdziekolwiek to będzie”. „Jeśli w całym tym cyrku była jedna dobra rzecz, to była to wspaniałość mojej rodziny”.
O szczegółach odbywania wyroku i więziennej rzeczywistości poczytać można w jej wspomnieniach, z tego jakże znamiennego okresu jej życia. Autorka szczerze i bez owijania w bawełnę przedstawia więzienne realia, skupiając się nie tylko na swoich osobistych emocjach, przeżyciach i doświadczeniach, ale i na osobach współtowarzyszek „niedoli”. W publikacji wydawnictwa Replika szczególne miejsce zajmują osadzone, z którymi miała styczność Piper podczas pobytu w Danbury. To one bowiem były nieodłączną częścią pobytu autorki w więzieniu. To ich postawa nauczyła m.in. autorkę, że nie jest za kratkami „samotną wyspą”.
Książka obala liczne stereotypy dotyczące więziennictwa; intryguje, zaskakuje, pozwala zajrzeć za więzienne mury oraz do głów i serc osadzonych. Piper oprowadza czytelniczki swojej książki po kompleksie więziennym w Danbury, nie pomijając żadnych istotnych miejsc ani momentów z rocznego odbywania kary. Dzięki chęci autorki do podzielenia się swoimi wspomnieniami, dowiedzieć się można bardzo wielu interesujących i poruszających rzeczy o życiu za kratkami. Poczytać można w książce m.in. o warunkach egzystencji więźniarek, nietuzinkowych sposobach „zabijania” czasu, wzajemnych relacjach między osadzonymi, pracy strażników więziennych, odwiedzinach gości z zewnątrz itp. "Orange is the new black. Dziewczyny z Danbury” to pozycja, która na długo zostaje w pamięci. Książka nie tylko zaspokaja ciekawość, co do funkcjonowania więzienia „od kuchni”, ale i pobudza do refleksji. Jest to publikacja godna uwagi dla wszystkich tych, których interesuje codzienność więźniów, psychologia, socjologia i historie życiem pisane. Polecam.
Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)
Piper Kerman: „Orange is the new black. Dziewczyny z Danbury”, wydawnictwo Replika, Zakrzewo, 2017
Komentarze