„Pieszo do irańskich nomadów” - recenzja

Recenzja książki „Pieszo do irańskich nomadów”.
2,5 miesiąca pieszej wędrówki polskiego podróżnika przez irańskie góry Zagros. 2300 km arcytrudnego wyzwania i przygody.

Niektóre piesze wędrówki naprawdę robią wrażenie. Tak jest np. z samotnym przejściem Łukasza Supergana przez pustynne góry Iranu. Dlaczego odważny wędrowiec zdecydował się przemierzyć sporą część państwa ze stolicą w Teheranie właśnie w taki sposób? Jak sam pisze, pozwoliło mu to widzieć wszystko po drodze intensywniej. Przejście przez góry Zagros to nie było jednak tylko kolekcjonowanie doznań, ale poznawanie nowych miejsc, ludzi i samego siebie. A nie było to łatwe. Autor zmagał się bowiem z upałami, mrozami, problemami zdrowotnymi, zmęczeniem, brakiem wody, biurokracją, irańską bezpieką i długo by jeszcze wymieniać. A ponadto: „zapuszczał się na tereny, gdzie życie musi trzymać się ziemi ze wszystkich sił, by przetrwać”.

Kilkudziesięciodniowa wędrówka autora książki: „Pieszo do irańskich nomadów” pełna była nie tylko pięknych krajobrazów i spotkań z ludźmi, ale i niebezpieczeństw. „Tam, gdzie jeszcze sekundę temu miałem postawić nogę, pełzł między kamieniami wąż”.

Pustynia nauczyła Łukasza Supergana mnóstwa rzeczy np. tej, że: „nie zawsze jest miejscem bez wody. Często trzeba ją tam po prostu znaleźć”. Niestrudzony wędrowiec wyniósł także z podróży ogrom wiedzy o samym Iranie: „ma dwa oblicza: nieprzejednane i przyjazne. Rzadko widzi się je oddzielnie, zwykle współistnieją ze sobą, i to w jednej osobie”. Podróż przez góry Zagros: „była też sposobem na to, by czerpać z życia jak najwięcej, sprawić, by czas płynął wolniej i w powolnym rytmie marszu dostrzec piękno chwili”. „Chciałem odkryć niepoznane ludy i ich zwyczaje, przywieźć zdjęcia i opowieści o ich życiu. Zrobiłem to…” „To ludzie, nie góry, byli najważniejsi w tej drodze”.

Jak wyznaje jednak w zakończeniu wędrowiec z Lachestanu, powtarzając słowa Nicolasa Bouviera: „dalekie podróże mają to do siebie, że przywozi się z nich zupełnie coś innego niż to, po co się pojechało”. Choć autor książki-reportażu: „Pieszo do irańskich nomadów” zupełnie inaczej wyobrażał sobie swoją podróż i nie spełniła ona do końca jego osobistych oczekiwań, nie ma wątpliwości, że była to naprawdę niesamowita wyprawa, która budzi ogromny podziw, szacunek i zachwyt. Jakiej ogromnej odwagi wymaga bowiem samotne zapuszczenie się w nieznany pustynno – górzysty teren kraju tak pełnego różnorodności i sprzeczności jak Iran, nie posiadając dokładnych map i pokonanie na własnych nogach tak ogromnego dystansu. I jakim niezwykłym człowiekiem trzeba być, aby mieć właśnie takie marzenie i siłę do jego realizacji.

„Pieszo do irańskich nomadów” to literackie wspomnienie wędrowca o wyprawie, która urzeczywistniła się pod koniec 2014 roku. Plastyczny i pełen konkretów język publikacji pomaga wyobrazić sobie mijane miejsca i przeżywane sytuacje. A te są nie tylko bardzo, bardzo interesujące, ale przede wszystkim prawdziwe. Książkę dopełniają zdjęcia, zrobione przez Łukasza Supergana podczas przedzierania się przez irańskie góry. Jest więc na czym zawiesić oko.

Kto chciałby dowiedzieć się czegoś więcej o Iranie i lubi reportaże podróżnicze, powinien sięgnąć po publikację. Jej bohaterami są bowiem państwo ze stolicą w Teheranie, natura i człowiek. Dzięki wędrówce odbytej przez Łukasza Supergana mamy możliwość zapoznać się z nimi bliżej. Autor przetarł nam szlak. Reszta zależy tylko od tego, czy skorzystamy z tego i damy się mu poprowadzić, by odkrywać uniwersalne prawdy o otaczającym nas świecie, ludzkim wnętrzu i zróżnicowanym, jak jego góry, Iranie.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Łukasz Supergan: „Pieszo do irańskich nomadów”, Warszawa, wydawnictwo Sport i Turystyka – Muza SA, 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat