„Połknąć żabę” - recenzja

Recenzja książki „Połknąć żabę”.
Zwariowane perypetie kobiety po czterdziestce z nieboszczykiem w postaci trupa byłego męża w tle.

Bohaterka książki autorstwa Moniki Janowskiej: „Połknąć żabę” nie ma nudnego życia. Poznajemy ją w chwili, gdy woda z cieknącego kranu zalewa jej kuchnię, a do drzwi pukają policjanci z informacją o śmierci drugiego męża. Mundurowi upierają się przy samobójstwu mężczyzny, ale Paulina Bożyk, która trzy lata wcześniej rozstała się z Grzegorzem, jest przekonana, że nie był on osobą, która mogłaby dobrowolnie targnąć się na swoje życie. Mieszkanka Złotoryi rozpoczyna więc amatorskie śledztwo, mające wyjaśnić okoliczności śmierci denata. Na jaw zaczynają wychodzić zadziwiające fakty dotyczące poczynań rzekomego samobójcy, w wyniku których bohaterka przestanie czuć się bezpieczna nawet we własnym mieszkaniu. Sięgnięcie po lekturę pozwoli czytelnikom poznać także rodzinę i znajomych Pauliny oraz postać podkomisarza Niedzieli, który sporo namiesza w życiu uczuciowym bohaterki.

Fascynująca fabuła, ciekawe zwroty akcji, humor, wątki romantyczne i przygodowe sprawiają, że: „Połknąć żabę” to pozycja, od której trudno się oderwać. W każdym z króciutkich rozdziałów sporo się dzieje, a lekkie pióro autorki sprawia, że kilkaset stron książki czyta się z ogromną przyjemnością. Codzienność Pauliny wciąga na tyle, że z niecierpliwością czeka się na rozwiązanie kryminalnej zagadki i kibicuje tej sympatycznej czterdziestokilkulatce. Książka wypełniona jest dialogami, co zadowoli z pewnością te miłośniczki literatury, które nie przepadają za licznymi opisami w powieściach. Szczególne miejsce w utworze zajmuje też Złotoryja i Legnica. Razem z postaciami wykreowanymi przez autorkę możemy odbyć kilka spacerów po tych miastach i zapoznać się z ich urokliwymi zakątkami. Monika Janowska wyjaśnia na stronach powieści okoliczności śmierci drugiego męża Pauliny, ale także co dla głównej bohaterki oznacza okładkowe stwierdzenie: połknąć żabę. Czytelnicy zaintrygowani tytułem, nie muszą więc tego się domyślać. Trochę raziła mnie momentami zbytnia emocjonalność głównej bohaterki i fakt konsultowania prawie każdego poczynania z innymi, ale książka jest na tyle zajmująca, że chętnie przymykałam na to swoje czytelnicze oko. Publikacja wydawnictwa Zysk i S-ka pozwala bowiem na  świetny relaks i oderwanie się od rzeczywistości. Towarzystwo charakternej Pauliny i jej zwariowanej rodzinki dostarcza przedniej rozrywki, a tej nigdy przecież w życiu za wiele.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Monika B. Janowska: „Połknąć żabę”, Poznań, wydawnictwo Zysk i S-ka, 2017



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat