Najbardziej nieprawdopodobne fabuły pisze samo życie. Tak właśnie jest z książką autorstwa Per J Anderssona, wydaną przez wydawnictwo Czarna Owca. Opowiada ona o przedziwnym połączeniu losów ubogiego chłopca z Indii z muzykalną Lottą ze Skandynawii. Dzieli ich mnóstwo kilometrów, kultura, historia, obyczaje krajów, z których się wywodzą, pojmowanie świata i długo by jeszcze wymieniać, ale połączyło szczere uczucie, które stało się punktem zwrotnym w życiu dwojga młodych. „Rowerem przez świat w poszukiwaniu miłości” udowadnia, że przeznaczenie nic sobie nie robi z wszechobecnego zróżnicowania, jakie występuje na ziemskim globie, z odległości, jaka dzieli ludzi ani innych przeszkód, których nie brakuje w codzienności człowieka; ono i tak działa po swojemu i w zupełnie zadziwiający sposób.
Pikej to jeden z wielu mieszkańców wioski nad rzeką na skraju indyjskiej dżungli. Wywodzi się z najbardziej pogardzanej kasty w kraju i nie ma przez to łatwego życia. „Nikt nie zauważa tego, kto jest nikim, i z przyjemnością go zdepcze”. Od małego uważany jest jednak za kogoś wyjątkowego. Gdy był noworodkiem nad jego głową ukazała się bowiem tęcza, a wiejski astrolog uznał to za zapowiedź niezwykłej przyszłości. Przepowiedział mu też ślub z dziewczyną z innego kraju. Ten horoskop pomaga młodemu Pikejowi przezwyciężać potem najtrudniejsze doświadczenia w życiu. Ogromna zmiana w egzystencji chłopca następuje, gdy okazuje się, że posiada on talent malarski i otrzymuje stypendium w Wyższej Szkole Plastycznej w New Delhi. Z prymitywnej wioski trafia do wielkiej metropolii, ale nie ma tam lekko: cierpi tam wyobcowanie, głód i biedę. Doprowadzony do ostateczności próbuje nawet popełnić samobójstwo. Jego byt materialny poprawia się, gdy zaczyna wykonywać portrety turystów i trafia pod opiekuńcze skrzydła premier Indii Indiry Gandhi. A potem na jego drodze staje Lotta – Szwedka, która przyjechała poznać ojczyznę Pikeja i która błyskawicznie skradła serce chłopca. To dla niej artysta z Indii wyrusza rowerem do Szwecji. „Aleksander Wielki podróżował tą samą trasą, choć w przeciwnym kierunku i z mieczem w dłoni. On podróżuje z ołówkiem. Ołówek to jego taran”.
Wymowny tytuł będący jednozdaniowym streszczeniem książki i jeszcze bardziej wymowna treść. Kolory życia i realia funkcjonowania w zmagających się z wieloma problemami politycznymi i gospodarczymi Indiach. Wielowiekowa cywilizacja z egzotycznymi dla Europejczyków zwyczajami, wierzeniami i krajobrazem i walka o własne szczęście i godność, na przekór wszystkiemu, co od tego odsuwa. „Życie jest jak gra w karty. Rozdanie zależy wprawdzie od losu, ale to, jak prowadzisz rozgrywkę, to już sprawa twojej wolnej woli”.
„Rowerem przez świat w poszukiwaniu miłości” to pasjonująca, prawdziwa opowieść o zmaganiach jednostki z różnymi przeciwnościami, o uczuciu tak silnym, że prowadzi do pokonania setek tysięcy kilometrów, by połączyć się z ukochaną osobą, o jedynym w swoim rodzaju kraju ze stolicą w New Delhi, o przystosowywaniu się do życia w zupełnie nowym środowisku. Jest w niej piękno, wzruszenie, zawirowania codzienności, okrucieństwo i bezlitosna proza życia, literackie krajobrazy Indii i miłość, która gdziekolwiek by się człowiek nie znajdował, ubogaca sobą niewymownie i „pcha” ludzką naturę, umysł i serce - do przodu.
Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)
Per J Andersson: „Rowerem przez świat w poszukiwaniu miłości”, Warszawa, wydawnictwo Czarna Owca, 2016
Komentarze