Chyba nie znajdzie się nikt, kto nie słyszałby o siostrach Brontë. Najstarsza z nich - Charlotte, zadebiutowała w roku 1847 książką „Dziwne losy Jane Eyre”. Na stałe wpisała się w klasykę literatury angielskiej, ale i światowej. „Shirley” może i jest obszerną lekturą, jednak nie brak w niej pełnych pasji wydarzeń na tle interesujących wydarzeń historycznych.
Czasy, o których opowiada, to między innymi epoka wojen napoleońskich i rewolucji przemysłowej. W związku z tym był to czas niewątpliwie trudny dla społeczeństwa i skutkował powstaniami chłopów oraz kryzysem. Jednym z głównych bohaterów powieści jest Robert Moore - czarujący, młody przedsiębiorca. Jego życie nie jest jednak usłane różami. Chce on unowocześnić maszyny w swojej fabryce, ale jego działaniom stawiają opór miejscowi pracownicy. Obawiają się zastąpienia swojej pracy przez przemysłowe automaty. Ich obawy są jak najbardziej uzasadnione i prowadzą do przewrotnych sytuacji na łamach powieści. Strudzeni chłopi kierowani desperacją starają się powstrzymać Roberta przed postępem przemysłowym w fabryce. Są zmartwieni zwalnianiem pracowników, a sam Moore na domiar złego tonie w zadłużeniach.
Mimo że opowieść nie porwała mnie od pierwszych stron, fabuła rozwijała się powoli i prawdą jest, że trzeba przebrnąć przez szereg opisów, wprowadzeń do lektury, bardziej lub mniej ciekawych. Jednak z biegiem czasu, po zapoznaniu się z postaciami, akcja przypominała podróż statkiem w czasie burzy po morzu pełnym wzburzonych fal dramatów. Pozwoli przenieść nam się do północnej Anglii, a dokładnie do Yorkshire. XIX wiek wydaje się być odległym wspomnieniem, ale barwność opisów dworskiego życia przybliża i pozwala wczuć się w losy bohaterów. A są to bez wątpienia ciekawie zarysowane postacie. Brontë jest mistrzynią w tworzeniu autentycznych, nie czarno-białych bohaterów. Dzięki jej charakterystycznemu sposobie pisania dowiadujemy się o konflikcie klas, płci oraz pokoleń. Autorka kładzie jednak mocny nacisk na relacje między bohaterami i ich uczucia. Dla fanów romansów - nie brak wzniosłych doznań miłosnych układających się w fantastyczną całość.
Emilia Twardzik
(emilia.twardzik@dlalejdis.pl)
Ch. Brontë, „Shirley”, Wydawnictwo MG, Kraków, 2011.
Komentarze