Gdy członek arystokratycznego rodu Bremontów niespodziewanie wypada z okna we francuskim mieście Aix, sędzia Antoine Verlaque natychmiast rozpoczyna śledztwo. W odkrywaniu prawdy o śmierci Etienne’a pomaga mu pracowity komisarz Paulik oraz dawna miłość i wykładowczyni prawa - Marine Bonnet. Sprawa komplikuje się, gdy zamordowany zostaje również brat niedawnego denata. Podejrzanych o popełnienie zbrodni z premedytacją nie brakuje, tym bardziej, że charakterny prezes sądu rejonowego i sędzia śledczy w jednej osobie, Antoine, podejrzewa, że w tajemnicze zgony na podlegającym mu terenie, może być zamieszana rosyjska mafia. Czy głównym bohaterom uda się rozwiązać zagadkę śmierci arystokratów, wyjaśnić, co stało się z zawartością pewnej cennej walizki, a dawnym kochankom wyjaśnić nieporozumienia z przeszłości i dać swojemu uczuciu jeszcze jedną szansę? Odpowiedzi w powieści.
„Śmierć w Chateau Bremont” autorstwa Mary Lou Longworth, w przekładzie na język polski Anny Krochmal, to klimatyczny, trzystustronicowy kryminał, z ciekawymi zwrotami akcji i wyrazistymi postaciami. Publikacja wydawnictwa Smak Słowa przenosi czytelnika do południowej Francji, pozwalając zajrzeć do tamtejszych rezydencji arystokratycznych i na stoły, z których spożywają posiłki główni bohaterowie. Miłośnicy kraju nad Sekwaną mają okazję poczytać o pięknych krajobrazach, architekturze, francuskim stylu życia, lokalnych winach itp. i to te fragmenty powieści z pewnością najbardziej przypadną im do gustu. Książka „pulsuje” ponadto ludzkimi emocjami i kombinacjami tych, którzy mają kilka istotnych faktów przed śledczymi do ukrycia.
Niektórzy mogą zarzucić utworowi niespieszne tempo akcji, ale bohaterowie mieszkają przecież na prowincji, więc moim zdaniem jest to w pełni świadomy i dobrze przemyślany zabieg autorki, pozwalający należycie delektować się urokami Prowansji i Lazurowego Wybrzeża. Cechą charakterystyczną „Śmierci w Chateau Bremont” jest mieszanie się wątków kryminalnych z obyczajowymi oraz spora dawka francuskości. Książka Mary Lou Longworth ma swój urok. Gusta są jednak różne, więc jednym czytelnikom bardziej się ona spodoba, a innym mniej. Ci, którzy sięgną po lekturę, spodziewać się mogą kryminalnych zagadek, świata wyższych sfer, pięknych okoliczności przyrody, pilnie skrywanych sekretów, zakochanych w sobie przeciwieństw, skomplikowanych relacji międzyludzkich. Książka daje początek serii przygód Antoine’a i Marine. Kto polubi bohaterów, będzie mógł więc śledzić ich perypetie w kolejnych tomach.
Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)
M. L. Longworth: „Śmierć w Chateau Bremont”, wydawnictwo Smak Słowa, Sopot 2018
Komentarze