Książka Sorensen pod tytułem „Spełnione marzenia. Ella i Micha” jest kontynuacją powieści „Na zawsze razem”, z którą od początku wiązałam duże nadzieje. Trudno mi dokładnie określić, dlaczego. Być może przekonały mnie pochlebne recenzje, a być może po prostu gdzieś podskórnie czułam, że za bądź co bądź niewiele mówiącą okładką, kryje się świat, który nie tylko pochłonie mnie bez reszty, ale i nie pozwoli tak szybko o sobie zapomnieć. Niezależnie od tego, jaki jest prawdziwy powód, muszę przyznać, że powieść kompletnie mnie zaskoczyła. Już od pierwszych chwil poruszała najczulsze struny serca, z każdą kolejną stroną wciągając coraz bardziej i bardziej.
Ella i Micha to dwie bratnie dusze, osoby po przejściach, które połączyło głębokie uczucie. Znają się od dziecka – mieszkali w sąsiadujących ze sobą domach, rozmawiali, bawili się razem, dzieląc radosne i bolesne chwile. Teraz zakochani mają wziąć cichy ślub, przyrzekając sobie miłość na wieki. Niestety dziewczyna nie zjawia się na miejscu uroczystości. Jak się okazuje, tuż przed ślubem otrzymała tajemniczą paczkę z rzeczami swojej zmarłej mamy. Rozdrapywane ponownie rany przeszłości kładą się cieniem na wspólnej przyszłości pary. Okazuje się jednak, że prawdziwa miłość jest w stanie znieść bardzo wiele. Jest w stanie uleczyć dawny ból, budując świat wolny od strachu o jutrzejszy dzień.
Książka Jessiki Sorensen bardzo mnie wzruszyła. Emocje opisane w powieści wydają się być tak rzeczywiste, że niejako odczuwałam je całą sobą, identyfikując się z główną bohaterką. Z każdym kolejnym zdaniem coraz śmielej wchodziłam w świat pełen bólu i nadziei, zastanawiając się jednocześnie nad swoim własnym życiem. Autorka opowiada historię z dwóch perspektyw, pozwalając nam na jeszcze głębsze poznanie więzi łączącej dwie kochające się osoby. Miłość, która niemalże wylewa się z każdej strony książki, jest namacalna i nawet po skończonej lekturze trudno wyrzucić ją z pamięci. Z całego serca polecam Wam tę powieść – dajcie się ponieść emocjom i poznajcie moc miłości pozbawionej lukrowej otoczki. Gwarantuję Wam, że nie będziecie zawiedzeni i często będziecie wracać myślami do tej wyjątkowej historii dwojga kochających się ludzi.
Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)
Jessica Sorensen, „Spełnione marzenia. Ella i Micha”, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań, 2018 r.
Komentarze