Powieść Sary Gruen: „U brzegu” zapoznaje nas z losami młodej amerykańskiej mężatki, Madeleine, która zgadza się towarzyszyć swemu małżonkowi Ellisowi i jego przyjacielowi Hankowi w podróży, mającej na celu odnalezienie legendarnego potwora ze szkockich wód. „Od lat o tym gadamy, pora wreszcie przejść od słów do czynu”. Cała trójka rezygnuje z wygodnego życia w ojczystym kraju, by zamieszkać w wynajętych pokojach u Angusa Granta w wiosce Drumnadrochit. Trwa II wojna światowa, przez którą bohaterom grożą ciągle naloty niemieckich samolotów oraz przez którą ich przeprawa przez Atlantyk na statku transportowym to nie lada wyczyn. „Czuliśmy, jak rzuca statkiem. Bałam się, że nasz frachtowiec przewróci się do góry dnem lub że pocisk przeszyje go na pół. W powietrzu latały nieprzymocowane przedmioty. Elektryczność co chwila zawodziła, a kajuta tak wypełniła się dymem, że nie mogłam oddychać, nie zanosząc się kaszlem”.
W Szkocji Madeleine poznaje prawdziwe oblicze swego męża. Okazuje się, że człowiek, którego poślubiła jest egoistą, kłamcą, alkoholikiem, narkomanem, a nawet osobą zdolną do popełnienia morderstwa. Pobyt w Europie otwiera bohaterce oczy na fakt, że jej małżeństwo to jedna, wielka pomyłka, a jej mąż nie cofnie się przed krzywdzeniem innych, byleby tylko osiągnąć swoje cele. „Udawał daltonistę, żeby się wykręcić od wojny”. „Przypuszczałam teraz, że jedyną przyczyną, dla której wzięli mnie ze sobą, był brak pieniędzy na ulokowanie mnie gdzie indziej”. „W głowie mi się nie mieściło, jak doprowadził do takiego bałaganu. Potem, w przypływie mdłości, dotarło do mnie, że zrobił to celowo”. „Wcale mnie nie ratował. Upewniał się jedynie, że nie wypłynę”.
Główna bohaterka poznaje trudy życia, okrucieństwa zawieruchy wojennej, uczy się pracować, nawiązuje przyjaźnie, a nawet poznaje mężczyznę, który pokaże jej, na czym naprawdę polega miłość. „Nie miałam nawet pojęcia, jak się zabrać do przygotowania ziemniaków”.
Czy uda jej się ułożyć życie na nowo i uwierzyć w prawdziwe uczucie? Czy potwór z Loch Ness pozwoli się sfilmować przybyszom z Ameryki? Jak potoczą się losy męża Madeleine, jego przyjaciela Hanka i innych bohaterów? Odpowiedź w powieści.
„U brzegu” to książka – perełka. Urzeka, ciekawi, porusza i na długo zostaje w pamięci. Z pewnością zasługuje na jej sfilmowanie i zaszczytne miejsce na półce w naszej domowej biblioteczce. Ma w sobie bowiem coś, co sprawia, że po jej przeczytaniu wie się, że jest to powieść wyjątkowa. Kto zagłębi się w treść, ten zrozumie. Polecam.
Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)
Sara Gruen: „U brzegu”, Poznań, wydawnictwo Rebis, 2015
Komentarze