„Upały, mango i ropa naftowa” - recenzja

Recenzja książki „Upały, mango i ropa naftowa”.
Blaski i cienie Wenezueli. Turystyka, polityka, sprawy społeczne.

Ponadroczny pobyt Wojciecha Ganczarka – fizyka, matematyka i miłośnika podróży - w Wenezueli zaowocował wydaniem książki o tym interesującym i jedynym w swoim rodzaju kraju. Prawie czterystustronicowa publikacja Polaka, który przejechał na rowerze ogromne połacie Ameryki Łacińskiej, w wyczerpujący i rzeczowy sposób przybliża czytelnikom różnorodne aspekty życia w tym państwie, zawirowania historii, polityki, tradycji, obyczajów, gospodarki. Nie brakuje w książce opisów odwiedzanych przez autora miejsc, ale są one w dużej mierze motywacją do zapoznania czytelników z wszystkim tym, co Wenezuelę stanowi, co wpływa na codzienne funkcjonowanie tego tworu państwowego itp. „Upały, mango i ropa naftowa” pełne są odniesień do dziejów Wenezueli, poszczególnych rządów i osób sprawujących władzę, spraw bytowo-ekonomicznych, socjologii, geografii, kultury, społeczeństwa itp. Szerokie spektrum zawartych w publikacji wydawnictwa Bezdroża tematów i zagadnień sprawia, że: „Upały, mango i ropa naftowa” stają się swoistym kompendium wiedzy na temat Wenezueli. Zapoznanie się z treścią utworu ubogaca czytelnika, poszerza jego horyzonty, pozwala usystematyzować wiedzę na temat tego karaibskiego państwa, wyobrazić sobie życie mieszkańców tej południowoamerykańskiej republiki i porównać je z polskim podwórkiem. Książka autorstwa Wojciecha Ganczarka jest lekturą pouczającą, intrygującą, ale i wymagającą. Dopomina się bowiem poświęcenia jej czasu i uwagi czytelnika oraz przebrnięcia przez momentami prawdziwy nawał informacji na tematy polityczno-gospodarcze, co mało cierpliwych czytelników może niekiedy nużyć albo odstręczać od lektury. Publikację ubogaca mapa Wenezueli, która ułatwia śledzenie przebytej przez autora trasy, zdjęcia z pobytu (szkoda, że jest ich tylko 32) oraz np. wywiady z mieszkańcami Wenezueli, wypowiadającymi się na temat spraw ważnych dla kraju.

Dzięki Wojciechowi Ganczarkowi zagłębiamy się w Wenezuelę, terytorium pełnego pięknych krajobrazów, życzliwych i uczynnych ludzi, ale także różnic, skrajności i absurdów. Dowiadujemy się mnóstwa interesujących i zaskakujących rzeczy o Ameryce Południowej, poznajemy jej przeszłość i teraźniejszość i zastanawiamy razem z obywatelami Wenezueli, jaka będzie przyszłość tego opartego na ropie, która jednak nie jest remedium na wszystkie problemy, kraju.

„Upały, mango i ropa naftowa” to lektura dla wszystkich tych, którzy chcą lepiej rozumieć świat, zapoznać się z opowieścią o: „ludziach z krwi i kości, z całą gamą ich wad i zalet, miłości i konfliktów, paradoksalnych sprzeczności, wyzwań i historycznych i zaszłości”, przeczytać coś więcej niż tylko zwykłą relację z podróży.  To i o wiele więcej czeka na tych, którzy podążą śladami autora i zechcą literacko spenetrować Wenezuelę. Polecam.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Wojciech Ganczarek, „Upały, mango i ropa naftowa”, Kraków, wydawnictwo Bezdroża, 2017



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat