Alicja Bajska kocha taniec. Jest on jej największą pasją, sposobem wyrażania siebie, spełnieniem, radością i długo by jeszcze wymieniać. Problem w tym, że bardzo poważna kontuzja burzy marzenia dziewczyny o karierze profesjonalnej tancerki. Lekarze nie mają wątpliwości: Alicja dla własnego dobra nie powinna tańczyć już nigdy. Bohaterka „Uwertury” Adrianny Rozbickiej nie wyobraża sobie jednak życia bez tańca i funkcjonowania na scenie. Mimo problemów zdrowotnych i ograniczeń fizycznych, nie poddaje się i wraca do tańca. Planuje wystąpić w rewii. Na drodze do powrotu na scenę, czyhają jednak na nią liczne przeciwności. Brak akceptacji ze strony matki, brak funduszy na utrzymanie się, kłody pod nogi rzucane przez nienawidzącą Alicję producentkę przedstawienia, stan zdrowia i wiele, wiele innych. Na dodatek życie osobiste bohaterki to jeden wielki chaos, a relacje z innymi zmieniają się jak w kalejdoskopie. Poukładania wymaga także wnętrze Alicji. Jest to tym trudniejsze, że dziewczyna pragnie zawsze być sobą i robić to, co jej podpowiada serce, a nie to, czego oczekują od niej inni. Gdzie zaprowadzi bohaterkę miłość do tańca i czy uda jej się osiągnąć w życiu równowagę? Czy dziewczynie opłaci się bycie wierną sobie i podążanie za ideałami? Czy problemy codzienności i cienie przeszłości nie odbiorą dziewczynie woli walki o marzenia i szczęście?
Nie mam wątpliwości, że „Uwertura” Adrianny Rozbickiej to książka wyjątkowa i warta przeczytania. Autorka porusza w niej wiele ważnych tematów, zapewniając odbiorcy niezwykłe doznania. Różnorodność wątków sprawia, że każda z czytelniczek znajdzie w książce coś dla siebie. Dzięki swojemu kunsztowi literackiemu Adrianna Rozbicka potrafi wciągnąć czytelnika w świat wykreowanych przez siebie bohaterów, zauroczyć, poruszyć, pobudzić do refleksji. Publikacja zapada w pamięć i chwyta za serce. Śledząc losy głównej bohaterki, nie tylko szukamy odpowiedzi na kilka ważnych pytań, ale również odkrywamy magię tańca, za pomocą którego Adrianna Rozbicka przemawia do nas w utworze bardzo wyraziście. Cieszę się, że sięgnęłam po tę powieść i serdecznie polecam ją innym. Warto poświęcić czas na jej lekturę i pozwolić wybrzmieć niesamowitej uwerturze, o której pisze autorka. Książka zawiera wiele mądrych myśli i inspiracji. Przypomina o sile marzeń i trudnej drodze do ich realizacji. Zachęca do wytrwałości i wiary w siebie. Opowiada o blaskach i cieniach życia w zgodzie z samym sobą. Kwestii, na które warto zwrócić uwagę w powieści, jest mnóstwo.
„Uwertura” Adrianny Rozbickiej to jedna z tych pozycji, która wykracza poza zwyczajną fabułę i literacką przeciętność. To książka, która zostaje w sercu i pamięci na długo. Nietrudno dać się tej publikacji oczarować. Oby więcej takich literackich debiutów.
Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)
Adrianna Rozbicka: „Uwertura”, Poznań, wydawnictwo Zysk i S-ka, 2017
Komentarze