„Uwodzicielka” - recenzja

Recenzja książki „Uwodzicielka”.
Gdy piękna, ambitna i gotowa na wszystko Angielka wykorzystuje swój urok osobisty, naprawdę wiele może się wydarzyć. Nic dziwnego, że powieść: „Uwodzicielka” trzyma w napięciu do ostatnich stron.

Gdy Cath Fox zdaje sobie sprawę, że dzięki urodzie, wrodzonemu sprytowi i odpowiedniemu podejściu do mężczyzn osiągnąć może naprawdę wiele, nie waha się ani minuty i wykorzystuje wszystkie atuty swojej płci, by zdobyć zabezpieczenie materialne, sławę oraz pozycję w liczących się kręgach społeczeństwa. Bohaterka już od nastoletnich lat doskonali sztukę uwodzenia, aby dzięki niej spełnić większość swoich wieloletnich marzeń i ambicji.

Wychowana w skromnych warunkach Cath marzy o stałym dopływie dużej ilości gotówki, pięknych strojach, podróżach, drogich przedmiotach i innych luksusach. Nic dziwnego, że bez wyrzutów sumienia podrzuca swoje dziecko matce, która z kolei oddaje je rodzicom adopcyjnym, a sama porzuca dom rodzinny, by zakosztować lepszego życia i odmienić swój los. Dzięki fantastycznym walorom fizycznym bez trudu owija sobie wokół palca kolejnych, wpływowych mężczyzn i pnie się do góry w hierarchii społecznej. Wdaje się w kolejne romanse z coraz bardziej majętnymi przedstawicielami płci przeciwnej, które to związki sprawiają, że jest o niej w Anglii bardzo głośno. Zmienia imiona, styl ubierania się, znajomych i otoczenie. Wszystko po to, aby zyskiwać miliony, uznanie, władzę i cieszyć się życiem pełnym wygód. Gdy dostrzega na horyzoncie osobnika, od którego otrzymać może dużo więcej niż od obecnego partnera, natychmiast stara się zbliżyć do niego i korzystać z tego, co może uzyskać, ile się tylko da. „Do życia podchodziła jak ktoś, kto wspina się po stromych skałach: w każdej sytuacji po prostu szukała kolejnego oparcia dla stopy, a potem następnego. Przemieszczała się z jednej skalnej półki na drugą, zawsze czujnie wypatrując drogi w górę”.

Równolegle z przygodami Cath śledzimy dorastanie córki głównej bohaterki, Jess. Czy młoda dziewczyna, a potem dorosła kobieta wda się w matkę? Jak poradzi sobie z niespodziankami, które szykuje jej życie? Czy wybaczy swojej biologicznej matce to, że ją porzuciła? Czy wykorzysta wiedzę o różnych tajemnicach Cath i zdoła zniweczyć jej plany o „zabłyśnięciu” pośród członków brytyjskiej rodziny królewskiej?

Nicholas Coleridge stworzył bohaterkę, której losy śledzi się z zapartym tchem. Z ciekawością wczytujemy się w kolejne stronice jego powieści, by dowiedzieć się, co też spotka Cath dalej. Mimo jej licznych wad, jest postacią, którą da się polubić. Nic dziwnego: w końcu jest uwodzicielką, więc doskonale wie, jak kokietować i przekabacić na swoją stronę czytelnika. Jej perypetie, romanse, porażki i sukcesy zapełniają karty książki Coleridge’a i zapewniają ciekawą lekturę na modłę słynnego, XIX – wiecznego  „Targowiska próżności”. Mamy tu wszystko, co potrzeba, by sięgający po lekturę nie odłożył książki, nie doczytawszy do końca, czyli: wartką akcję, wyrazistych bohaterów oraz sugestywną okładkę: palce kobiety na dopiero co rozsuniętym zamku czarnej sukienki. W końcu jak kusić, to wszelkimi możliwymi sposobami… Cath Fox, bohaterka powieści Nicholasa Coleridge’a dużo na ten temat Wam powie. Wystarczy tylko, że na czas zagłębiania się w powieść, z jej osobą się zaprzyjaźnicie. Polecam.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Nicholas Coleridge: „Uwodzicielka”, Warszawa, wydawnictwo Albatros, 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat