Sułtana to arabska księżniczka, która zgodziła się, aby jej amerykańska przyjaciółka opisała, jak wygląda jej codzienność oraz jak żyje się kobietom w Arabii Saudyjskiej. Dzięki otwartości i szczerości członkini rodziny panującej w państwie ze stolicą w Rijadzie, Jean Sasson przybliża czytelniczkom losy tytułowej księżniczki i jej najbliższych. Głównym celem powieści jest jednak zwrócenie uwagi świata na traktowane jak przedmioty kobiety, których prawa i wolności są w Arabii Saudyjskiej ograniczane, a życie i ciało należy tylko i wyłącznie do mężczyzn.
Bohaterka publikacji wydawnictwa Znak ma pieniądze, luksusy, kochającego męża, dwie piękne córki, ale na każdym kroku uwiera ją to, że przedstawicielki płci pięknej w jej ojczyźnie nie mają prawa głosu, możliwości decydowania o sobie, muszą „ślepo” słuchać swoich ojców, mężów, braci, kuzynów, a za każdy przejaw buntu grożą im surowe kary. Wrażliwość Sułtany na krzywdy kobiet sprawia, że ta żyjąca bezcelowo z dnia na dzień i pławiąca się w dobrobycie księżniczka, postanawia stanowczo zawalczyć o zmniejszenie cierpień maltretowanych, gwałconych i tyranizowanych przedstawicielek płci pięknej. Dojrzewanie do tej decyzji nie przychodzi jednak Sułtanie łatwo. Na kartach książki Jean Sasson śledzimy więc jej powolną przemianę z infantylnej i pełnej słabostek księżniczki, w odważną, wytrwałą i pewną swoich racji orędowniczkę uciśnionych kobiet. Na uwagę zasługuje fakt, że autorka nie lukruje postaci głównej bohaterki, ale przedstawia ją jako osobę „z krwi i kości”, wraz z wadami i popełnianymi błędami. Dzięki temu bije z powieści poruszająca autentyczność, unaoczniająca fakt, że nawet człowiek, któremu daleko do doskonałości, może zrobić wiele dobrego dla innych.
„W kręgu księżniczki” jest książką ciekawą, dającą do myślenia i budzącą emocje. Nie brakuje w niej smutnych momentów, opisów okrutnego i absurdalnego traktowania kobiet, żeńskiej bezsilności i uległości wobec mężczyzn. Pojawia się jednak na szczęście także światełko w tunelu: pragnienie zmian, które pojawia się u coraz większej liczby osób i próby jednoczenia przedstawicielek płci pięknej w trudnej, ale jakże potrzebnej walce o godne traktowanie kobiet.
Smutne, że tak wiele przedstawicielek płci pięknej w XXI wieku tak bardzo cierpi, jest dyskryminowanych i poniewieranych. Dobrze jednak że: niewolone siłą i sprzedawane za wielbłądy, pogardzane, bite, tłamszone, wykorzystywane seksualnie, zmuszane do przestrzegania licznych zakazów i przyjmowania narzucanych im ograniczeń kobiety w Arabii Saudyjskiej, znalazły swoją rzeczniczkę w osobie wpływowej, arabskiej księżniczki. Dobrze, że głos Sułtany i jej kręgu jest coraz głośniej słyszalny i że w sercach niektórych arabskich kobiet pojawiła się nadzieja na odmianę ich losu. Dobrze, że pojawiają się takie książki jak: „W kręgu księżniczki”. Przypominają bowiem o tym, jak bardzo wiele w kwestii praw kobiet jest jeszcze w świecie do zrobienia.
Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)
Jean Sasson: „W kręgu księżniczki”, Kraków, wydawnictwo Znak, 2017
Komentarze