Żyłam w przeświadczeniu, że są tacy ludzie, którzy byli od zawsze i którzy będą zawsze. Andrzej Wajda odkąd pamiętam BYŁ. Niestety nie mogę już napisać, że jest, gdyż 9 października 2016 roku dożywając sędziwego wieku 90 lat odszedł z tego świata. Odszedł Wielki Człowiek, ale zostawił nieoceniony dorobek filmowy. Zbudował historię polskiego filmu, na której niejeden aktor, reżyser czy scenarzysta wychowywał się. Niektórzy mieli okazję czerpać lekcje od samego Mistrza, inni zazdrościli tym, którzy z nim pracowali. Bez wątpienia dorobek artystyczny jaki zgromadził i wytworzył Andrzej Wajda jest doceniany nie tylko w Polsce, ale także na całym świecie.
Książka „Wajda. Kronika wypadków filmowych” nie jest typową biografią, którą każdy z nas zna. Mogę się pokusić o stwierdzenie, że jest to pewnego rodzaju portret malarski powstały ze wspomnień uczestników filmowych przygód, które przeżywał i doświadczał Andrzej Wajda. Na ten przepiękny obraz składają się praktycznie wszyscy: aktorzy, reżyserzy, muzycy, scenarzyści, pisarze czy członkowie ekip filmowych. Co znajdziemy w publikacji? Przede wszystkim ich opowieści, dygresje czy retrospekcje, które są główną osią książki. Autor – Bartosz Michalak – bardzo starannie i pieczołowicie zebrał je wszystkie, wyselekcjonował, dodał do nich swój autorski komentarz i tak oto powstała naprawdę ciekawa publikacja. Smakuje wyśmienicie, niczym wytworne danie z kuchni najlepszych Szefów.
Muszę oczywiście podkreślić, że książka jest nie tylko kompendium wiedzy o osobie Andrzeja Wajdy, ale przede wszystkim fantastyczną opowieścią o polskiej kinematografii, której nie byłoby, gdyby nie działalność tego wyjątkowo wrażliwego na piękno i dobro człowieka. Jego umiłowanie historii i wolności, a także odwaga, w dotykaniu trudnych, bolesnych, a czasem kontrowersyjnych tematów sprawiły, że polska szkoła filmowa jest znana na całym świecie.
Książka napisana jest bardzo przejrzystym językiem, uporządkowana w sposób chronologiczny. Znalazło się w niej także miejsce na postacie, których nie ma już wśród nas. Aż trudno uwierzyć, że Andrzej Wajda dołączył już do nich. Przeczytamy w niej m.in. o Zbyszku Cybulskim, Edwardzie Kłosińskim czy Andrzeju Żuławskim. O aktorach, operatorach kamer, rekwizytorach, garderobianych, kierownikach produkcji, kompozytorach i wielu innych ludziach. Zachęcam wszystkich do tej filmowej przygody, wyruszcie w rejs pięknym statkiem pełnym niespodzianek i poczujcie smak tego, co czuł Andrzej Wajda.
Joanna Ulanowicz
(joanna.ulanowicz@dlalejdis.pl)
Wajda. Kronika wypadków filmowych, Bartosz Michalak, wydawnictwo: MG, 2016
Komentarze