„Za drzwiami pałacu” - recenzja

Recenzja książki „Za drzwiami pałacu”.
Książka o tym, jak wygląda życie arabskiej księżniczki z punktu widzenia jej asystentki, czyli Arabia Saudyjska od środka.

Gdy pochodząca z południowej Afryki absolwentka prestiżowego kursu dla kamerdynerów otrzymuje ofertę pracy w rezydencji należącej do saudyjskiej rodziny królewskiej, bez wahania porzuca monotonne życie, by wylecieć na spotkanie przygody, egzotyki i wysokich zarobków. Pozycja osobistej asystentki księżniczki i osoby zarządzającej pałacem nie trafia się przecież co dzień. Posługująca się pseudonimem Cay Garcia, autorka „Za drzwiami pałacu” nie wyobrażała sobie jednak, jak bardzo pobyt w zachodniej Azji odbiegał będzie od jej oczekiwań i jak naprawdę wygląda świadczenie usług księżniczce, przyzwyczajonej do tego, że każde jej słowo i kaprys to rzeczy niepodlegające dyskusji.

Zderzenie z obcą i tak inną od afrykańskiej i europejskiej kulturą, obyczajowością i klimatem, od początku jest bardzo bolesne. „Głowę rozsadza mi pulsujący ból, a upał nie łagodzi migren”, „Arabia Saudyjska ma jeden z najwyższych odsetków wypadków samochodowych”, „kobiety zatrudnione u księżniczki nie mają prawa kontaktować się z mężczyznami spoza swojej rodziny”, „kobieta, która samotnie przekracza próg restauracji, jest traktowana jak ladacznica i można ją wypędzić jak bezpańskiego psa”, „koty nie są tu traktowane jak zwierzęta domowe. Nie postrzega się ich w ten sposób. Są potwornie zaniedbane i wychudzone”.

Pozornie życie elit w Arabii Saudyjskiej to bajka: pałace, samochody, baseny, luksusy na wyciągniecie ręki, zakupy bez liczenia się z groszem, piękna przyroda i zastępy pracowników odgadujących życzenia pracodawcy. Okazuje się jednak, że mimo tak wspaniałych warunków, księżniczka Arabella nie jest jednak szczęśliwa i regularnie umawia się na wizyty do psychoterapeuty. Odczuwa ciężar bycia osobą na świeczniku i ograniczeń narzuconych przez islam wyznawcom, a w szczególności kobietom. Jakby tego było mało, sympatyczna, dystyngowana i piękna córka monarchy ma bardzo trudny charakter. Jaka jest w rzeczywistości? Odpowiedź na kartach lektury.

Niespodziewane problemy w pracy, rekompensuje Cay poznanie pewnego przystojnego Libańczyka. Tych dwoje bardzo szybko przypada sobie do gustu i zakochuje się w sobie. Czy ich miłość, w kraju gdzie nie jest to mile widziane i grozi poważnymi konsekwencjami, ma jednak szanse przetrwać?

„Za drzwiami pałacu” to ciekawa i wciągająca pozycja, która przybliża odległy świat Arabii Saudyjskiej i pozwala „wejść” tam, gdzie drzwi przed opinią publiczną są na co dzień szczelnie zamknięte. Dzięki Cay Garcia przekonujemy się, że księżniczki XXI wieku mogą odbiegać trochę od naszych wyobrażeń, a możliwość kariery w pałacu nie jest tylko i wyłącznie przestrzeganiem oficjalnego protokołu postępowania z rodziną królewską. Kto lubi poszerzać swoją wiedzę o świecie i człowieku, koniecznie powinien przestąpić próg pałacu, którego drzwi uchyliła nam odważnie Cay Garcia.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Cay Garcia: „Za drzwiami pałacu”, Kraków, wydawnictwo Znak Literanova, 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat