„Zaufanie” - recenzja

Recenzja książki „Zaufanie”.
O wystawionej na próbę męskiej przyjaźni i nieoczekiwanej miłości.

Henry James to uznany pisarz amerykański, którego utwory po ponad stu latach od ich napisania, nie tracą nic ze swojej uniwersalności. Zapoznając się więc z przypomnianym przez wydawnictwo Prószyński i S-ka „Zaufaniem” wyżej wymienionego autora, mamy okazję nie tylko zaznajomić się  z ciekawą historią perypetii dwójki serdecznych przyjaciół, ale przede wszystkim skorzystać z wnikliwych obserwacji psychologicznych na temat natury ludzkiej poczynionych przez Henry'ego Jamesa. Dzięki talentowi pisarza do kreowania jedynych w swoim rodzaju portretów charakterologicznych bohaterów i dokonywania analiz zachowań, doświadczeń i emocji ludzkich, czytelnik, który sięga po dzieła Henry'ego Jamesa, zyskuje intrygującą i pobudzającą do refleksji lekturę, w której podjęta zostaje próba zgłębienia skomplikowanej natury ludzkiej. Sprawdźcie sami, czy przypadnie Wam ona do gustu.

Bernard Longueville i Gordon Wright to para przyjaciół, którzy od lat świetnie się rozumieją i lubią ze sobą spędzać czas. Mimo różnic w charakterach i sposobie bycia, bardzo cenią sobie swoje towarzystwo i wzajemne rady. Nic więc dziwnego, że kiedy Gordon zakochuje się w pewnej nietuzinkowej Amerykance, prosi swojego druha o wyrażenie szczerej i obiektywnej opinii na jej temat. „Nigdy nie udawałem, że znam się na kobietach, ale zawsze przypuszczałem, że Ty wiesz wszystko – przynajmniej dawałeś tak do zrozumienia. Dlatego przybywaj jak najprędzej”. Sprawy komplikują się, gdy okazuje się, że Bernard spotkał już ową kobietę jakiś czas wcześniej we Włoszech i jest ona bardzo złożoną postacią. Czy bohaterowi uda się trafnie zgłębić charakter pięknej Angeli i spełnić należycie prośbę przyjaciela? Jak bardzo i dlaczego osoba panny Vivian namiesza w  przyjaźni dwójki Amerykanów? I jaki udział w tym całym zamęcie będą mieć  inni bohaterowie oraz porywy serca stworzonych przez autora postaci?

„Zaufanie” Henry’ego Jamesa to interesująca i zaskakująca lektura, ale również książka wymagająca od czytelnika dużej dozy cierpliwości i darzenia sympatią klasycznych i „wiekowych” utworów. Cechą szczególną pisarza jest bowiem nagminne stosowanie w swojej twórczości retardacji, czyli zwalniania biegu wydarzeń, przez co osoby lubiące szybką akcję i podawane „na talerzu” rozwiązania zagadek, mogą mieć odruch odkładania książki na bok. A szkoda, bo warto obdarzyć autora długofalowym zaufaniem, wniknąć w świat jego utworów i czerpać z ponadczasowego bogactwa twórczości Henry’ego Jamesa, do czego serdecznie zachęcam.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Henry James, „Zaufanie”, wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa, 2017



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat