„Zawrotny rytm fokstrota” - recenzja

Recenzja książki „Zawrotny rytm fokstrota”.
Perypetie barwnych i sympatycznych bohaterów, którym przyszło żyć w szalonych latach dwudziestych XX wieku.

Maria Jolanta Tokarska, autorka „Zawrotnego rytmu fokstrota”, dzięki swojej powieści przenosi czytelników w stuletnią podróż w czasie. Każdy, kto sięgnie po publikację wydawnictwa Replika, ma możliwość nacieszenia się unikalną atmosferą lat dwudziestych ubiegłego wieku: w Krakowie, Wiedniu, Paryżu. Książka bogata jest w opisy obyczajowości i symboli typowych dla czasu międzywojnia. Nie brakuje więc ówczesnych ubiorów, tańców, automobili, popularnych lokali, charakterystycznych zachowań, konwenansów, rozrywek właściwych temu okresowi itp.

Jedną z głównych bohaterek jest pochodząca ze zubożałej polskiej rodziny szlacheckiej Emma. Utalentowana muzycznie dziewczyna dorasta w zapuszczonym pałacyku pod Krakowem, pod okiem ojca oraz dwóch pracowitych i zaradnych ciotek. Szczęśliwym zrządzeniem losu, otrzymuje od przyjaciółki zmarłej matki zaproszenie na pobyt w Wiedniu. W stolicy Austrii zaprzyjaźnia się ze zwariowaną córką gospodyni Sissi i razem z nią korzysta z uroków dużego miasta. Zdobywa także serce majętnego Jana, który nie szczędzi starań, aby przekonać do siebie bohaterkę i zachęcić ją do małżeństwa. Jak potoczą się losy polskiej szlachcianki? Czy sprawy finansowe i rodzinne nie staną na przeszkodzie szczęściu bohaterki? Czy Emma ulegnie pokusie romansu z mającym spore powodzenie u kobiet Konstantym?

Aby urozmaicić fabułę, autorka przedstawia czytelnikom również perypetie sercowe i rodzinne lubiącej jeździć konno Beaty i lekarza Bruna. Jakie jest powiązanie wiedeńskiego doktora z pozostałymi postaciami powieści i czy uczucie pary zakochanych ma szansę przetrwać, skoro ojciec Beaty nie wyobraża sobie zięcia Austriaka?

„Zawrotny rytm fokstrota” to ciekawa i klimatyczna powieść z różnorodnymi wątkami i galerią charakternych bohaterów. Nie brakuje w niej zaskakujących zwrotów akcji, mniej i bardziej poważnych dylematów poszczególnych postaci, pozytywnych rozwiązań problemów. Publikacja pozwala nie tylko śledzić codzienność wykreowanych przez autorkę postaci, ale i odbywać spacery po kameralnym Krakowie i modnym, gwarnym Wiedniu. Zajrzeć też można do polskich majątków szlacheckich, a nawet do pracowni paryskiego artysty.

Największym walorem książki jest urok jedynych w swoim rodzaju lat dwudziestych minionego wieku i to on pozwala przymknąć oko na to, że „Zawrotnemu rytmowi fokstrota” do zachwycającej pozycji literackiej jednak czegoś brakuje. Niemniej jednak, jeśli ktoś ma ochotę przybliżyć sobie te wyjątkowe lata i zrelaksować się przy lekturze, powieść Marii Jolanty Tokarskiej z powodzeniem może zapewnić kilka godzin przyjemnie spędzonego czasu.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Maria Jolanta Tokarska: „Zawrotny rytm fokstrota”, wydawnictwo Replika, Zakrzewo, 2017



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat