„Zielarnia nad Sekwaną” - recenzja

Recenzja książki „Zielarnia nad Sekwaną”.
Czasami zwykły bilet lotniczy do Paryża okazuje się być początkiem wielu losowych zawirowań.

„Zielarnia nad Sekwaną” Liliany Fabisińskiej to trzecia część przygód nietuzinkowych przyjaciółek: Niny i Natalii. Tak jak i w poprzednich książkach, tak i teraz, bohaterki przeżywają wiele zadziwiających przygód i stawiają czoła tajemnicom z przeszłości. Tym razem wstępem do zagadkowych i zastanawiających wydarzeń staje się niespodziewana podróż Niny do Paryża. Siostry głównej bohaterki pod pretekstem przejęcia francuskiej firmy, zwabiają ją nad Sekwanę, gdzie planują zemścić się na jej byłym narzeczonym. Pobyt we Francji bardzo szybko wymyka się jednak spod kontroli. Zaczyna się od kradzieży torebki, strzałów w hotelowe okno, a kończy na morderstwie, o którego popełnienie zostaje oskarżona Nina. Będąca w tarapatach najstarsza z sióstr Drop, prosi o wsparcie swoją przyjaciółkę z Helu – Natalię. Ta, bez wahania wsiada w samolot, ląduje w Paryżu i próbuje dociec, kto tak naprawdę zamordował byłego ukochanego Niny i dlaczego zadał sobie tyle trudu, aby zaszkodzić przedsiębiorczym siostrom.

Aby nie było nudno, autorka rozwija wątki zapoczątkowane w pierwszej i drugiej części swojej trylogii oraz wyjaśnia różne sekrety z życia bohaterek. Ciekawych zwrotów akcji i nawiązań do przeszłości nie brakuje. Książka okraszona jest dużą dawką humoru, aczkolwiek nie jest go aż tyle, co w: „Sanatorium pod Zegarem” ani „Werandzie na Czarcim Cyplu”. Na ponad pięciuset stronach swojej książki, Liliana Fabisińska kontynuuje opowieść o losach i perypetiach Niny i Natalii, zdradzając stopniowo, coraz to inne doświadczenia z życia bohaterek. Czytelniczki, które sięgną po publikację wydawnictwa Filia, dowiedzą się więc np., co ma wspólnego Nagroda Nobla z Natalią, co podpowie mieszkance Helu serce w sprawie uczuć do Wiktora i Stefana, dlaczego bratanek energicznej fotografki zajmuje takie szczególne miejsce w jej życiu, dlaczego pewien przystojny Francuz nie podbił serca Niny, choć starał się trafić do niego przez żołądek, czy policjant Baltazar Szprot zdoła przyczynić się do uniewinnienia siostry Drop, dlaczego pewien sklep w Paryżu nazwano na cześć Natalii.

„Zielarnia nad Sekwaną” to gwarancja doborowej lektury, ciekawej akcji, rozrywki, uśmiechu i refleksji. Kto poznał już wytwory pióra pani Fabisińskiej, ten z pewnością wie, że czytając jej książki, nudzić się nie można. Kto jeszcze nie miał okazji do żadnego z jej utworów zajrzeć, nie powinien żałować, gdy to nadrobi. Seria: „Jak pies z kotem” zapewnia bowiem miłe spędzenie czasu z charakternymi bohaterami, w pięknych zakątkach Polski i świata. Wyraziste postacie i ich zwariowane przygody zapadają w pamięć na długo, a wymienione w utworach miejscowości aż proszą się, by je odwiedzić. Kto nie ma pomysłu, co zrobić z wolnym czasem, z powodzeniem może sięgnąć po trylogię opisującą perypetie Niny i Natalii, tym bardziej, że nie trzeba jej czytać ani na werandzie, ani nad Sekwaną, ani w uzdrowisku, ani z zegarkiem w ręku.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Liliana Fabisińska: „Zielarnia nad Sekwaną”, Poznań, wydawnictwo Filia, 2017



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat