Mikołaj K. to obrotny, przebiegły, przedsiębiorczy i pełen uroku osobistego mężczyzna, który zmienia kobiety jak rękawiczki. Codzienność bohatera wypełniają zabiegi o pomnażanie zdobytego w niejasnych okolicznościach majątku, starania o karierę w polityce, pokazywanie się z coraz to inną przedstawicielką płci pięknej, dbanie o swoje interesy i nieposzlakowaną opinię. „Zawsze potrafił się przedstawić w dobrym świetle i tak go postrzegano, choć gdyby kogokolwiek zapytać, co takiego dobrego zrobił, nikt by nie potrafił odpowiedzieć. Co złego, też nie”.
Mimo że Mikołaj z dnia na dzień rozstał się ze swoimi trzema żonami, każda z nich długo jeszcze po rozwodzie wpatrzona była w niego jak w obrazek i rozpaczała, wspominając życie u jego boku. Autorka powieści: „Zmowa byłych żon” łączy ścieżki Wiktorii, Izabeli i Moniki, pozwalając zaprzyjaźnić się ze sobą bohaterkom. Porzucone przez niewiernego męża kobiety postanawiają odegrać się na nim za doznane krzywdy i podeptaną dumę. Fabuła książki jest jednak tak złożona, że i innych ciekawych wątków w niej nie brakuje. Oj dzieje się w utworze, dzieje!
Publikację wydawnictwa Prószyński i S-ka cechuje przykuwająca uwagę nieszablonowość i nieustanne próby Grażyny Jeromin-Gałuszki utrzymania napięcia w swoim dziele. Bujna wyobraźnia powieściopisarki wykreowała zwariowaną, fantazyjną, tragikomiczną i jedyną w swoim rodzaju opowieść, która naprawdę zaskakuje. Autorka bez ustanku żongluje różnorakimi motywami, rozbawiając, zadziwiając i poruszając czytelnika. Osobliwe perypetie obecnych w utworze postaci i dramaturgia nietuzinkowych wydarzeń dostarczają odbiorcom tekstu wielu niespodziewanych wrażeń. Obecność w powieści elementów realizmu magicznego likwiduje całkowicie początkową przewidywalność fabuły i wywraca życie bohaterek do góry nogami. Ci, którzy sięgną po: „Zmowę byłych żon”, zyskują intrygującą i wielopłaszczyznową lekturę z impulsywnymi i barwnymi charakterami.
Mnie osobiście treść książki bardzo zaskoczyła, ale niestety nie urzekła. Utwór moim zdaniem jest ciut zanadto przegadany, a bohaterki trochę za bardzo naiwne i w zbyt gorącej wodzie kąpane. Niemniej, nie żałuję czasu poświęconego na „Zmowę byłych żon”, ponieważ ilość niespodzianek w treści, z nawiązką rekompensował mi fakt, że pomiędzy wykreowanymi przez autorkę postaciami, a mną, nie zaiskrzyło.
Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)
Grażyna Jeromin-Gałuszka: „Zmowa byłych żon”, wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 2018
Komentarze