„Dubaj krwią zbudowany" Marcina Margielewskiego to trzecia, po „Modelkach z Dubaju" i „Koszmarze arabskich służących" książka z serii NIEWOLNICY opowiadającej o ludziach, którzy na Bliskim Wschodzie traktowani są jak zwykły towar - i to ten najgorszej jakości.
Bez wątpienia Dubaj jawi się światu jako supernowoczesna metropolia, miasto XXI wieku. Niekończące się drapacze chmur, bogactwo, przepych i luksus oraz ociekające złotem wnętrza - wszystko to sprawia, że stolica Zjednoczonych Emiratów Arabskich każdego roku przyciąga rzesze ciekawskich turystów. Czy podziwiając rozmach i niebywały majątek włożony w wybudowanie tej metropolii, zdajemy sobie sprawę, ile tak naprawdę ludzkich istnień pochłonęła praca przy jej budowie? Ilu ludzi cierpiało fizycznie i psychicznie, pracując w pocie czoła w nieludzkich warunkach? Najnowsza książka Marcina Margielewskiego obnaża brutalną prawdę oraz wstydliwy sekret, który władcy Dubaju woleliby ukryć przed światem.
Porażający los ludzi, którzy poświęcają życie i zdrowie, by inni mogli wieść swoje w luksusie. Biedni, brudni, umęczeni i całkowicie niewidzialni dla bogatych mieszkańców i turystów odwiedzających Dubaj. Setki tysięcy robotników - imigrantów przybywających z biednych azjatyckich krajów, którzy pracują przy budowie zachwycających świat budynków, każdego dnia ryzykują swoje życie w ciężkich warunkach i śmiertelnym upale. Transportowani do pracy jak bydło, mieszkający w przypominających ciężkie więzienie obozach, pozbawieni jakichkolwiek praw człowieka. Tracą zdrowie, a często nawet i życie. Każdego roku na budowach umierają tysiące robotników: samobójstwa, nieznane choroby, udary, zatrucia, zawały czy skrajne wycieńczenie. Jednak oficjalnie tylko nieliczni giną na budowach.
Historie kilku z setek tysięcy budowniczych Dubaju opowiada Marcinowi Margielewskiemu polski inżynier, który przez lata pracował dla największych deweloperów działających na terenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Są to historie tragiczne i wstrząsające. Trudno sobie wyobrazić, ilu zdesperowanych ludzi wyjeżdża za pracą do Dubaju z nadzieją, że uda im się polepszyć byt swój i swojej rodziny. W zamian dostają obietnice, ciężką pracę od rana do wieczora i uwłaczające warunki do życia. Książka "Dubaj krwią zbudowany" to kawał ciężkiej, ale wartej przeczytania lektury. Może w końcu trzeba otworzyć oczy i przestać zachwycać się miastem, które ocieka krwią tych, którzy go wybudowali.
Klaudia Kwiatkowska
(klaudia.kwiatkowska@dlalejdis.pl)
Marcin Margielewski, "Dubaj krwią zbudowany", Wyd. Prószyński i S-ka, 2021
Komentarze