„Mali mężczyźni” – recenzja
Są książki, które nie potrzebują rozgłosu ani literackich fajerwerków, aby zdobyć serce czytelnika. Nie epatują dramatyzmem, nie próbują na siłę rywalizować z modnymi tytułami, a jednak mają w sobie coś, co sprawia, że zostają w pamięci na długo. Takim właśnie opisem okrasiłabym twórczość Louisy May Alcott, a już w szczególności powieść „Mali mężczyźni” – historię, która zamiast olśniewać głośnymi efektami, oferuje coś znacznie cenniejszego: ciszę, spokój i mądrość codzienności.