Jest rok 1895, Londyn. W rządzie Wielkiej Brytanii zasiada Winston Churchill, ktoś wymyśla telefony. Wszystko się zgadza. Na tym tle tylko Marsjanie wyglądają dość dziwnie.
Tak się zastanawiam, czy „Babskie gadanie” oceniać obiektywnie czy subiektywnie. Bo będą to zupełnie inne oceny. Subiektywnie - książka mnie zmęczyła i wynudziła. Obiektywnie – nie była zła.
Romansidła idealnie nadają się na lekturę w pochmurne dni. Tak więc otulcie się w ciepły kocyk, zaparzcie ulubioną herbatę i zanurzcie się w historii, która mogłaby się wydarzyć naprawdę.
Książka pokazuje, jak ważne jest w życiu to, żeby mieć obok siebie kogoś, do kogo można zadzwonić o każdej porze dnia i nocy. Kogoś, kto zrozumie nas w każdej sytuacji i nie będzie starał się oceniać.
Jeżeli macie ochotę na melodramat, ale bez patosu, barwną opowieść obyczajową, w formie opowiadania oraz zabawę słowem i treścią, sięgnijcie po „Niewinność zagubioną w deszczu”.
„Gdzie indziej” to wersja Zevin, jej kraina pozagrobowego życia, gdzie ludzie młodnieją, by pewnego dnia powrócić w mojżeszowym koszyku pod innym wcieleniem.
Susana Vallejo napisała lekką powiastkę, którą wręcz pochłania się, strona po stronie, leżąc na plaży lub jadąc komunikacją miejską. Koneserom fantasy od razu odradzam kupowanie tej pozycji.
Aleksandra Jakubowska wprowadza czytelnika w świat podejrzanych typów, obskurnych melin, prowincjonalnych miasteczek, wielkiej polityki i biznesu.
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat