Chichocząca opowieść
„Chichot losu” czyta się, jak na złość, bardzo szybko. Za szybko. Tak naprawdę nie ma kiedy wstać i zaparzyć herbatę, nie ma kiedy wyprowadzić psa czy włączyć pralkę – tak wciąga ta opowieść. A przyznać trzeba, że niewiele jest takich książek.