Literatura licha jak Lichotka
Jeśli irytują cię słodkie aniołki, jeśli wyrosłaś z fabuł tchnących Kubusiem Puchatkiem, a przede wszystkim, jeśli lubisz prawdziwą akcję, wówczas droga czytelniczko, półkę z „Dożywociem” Marty Kisiel omiń szerokim łukiem. Ja, cyniczny potwór z zamiłowaniem do fabuł, od których boli głowa i niesie się trwoga, nie zapiszę się do fanklubu tej autorki.