„Wędrowycz. Klątwa C2H5OH” – recenzja
Niektórzy bohaterowie ratują świat mieczem, są tacy, którzy robią to magią, a potem jest Jakub Wędrowycz – bimbrownik-egzorcysta z Wojsławic. Na nadnaturalne zagrożenia najchętniej odpowiada butelką samogonu i zdrowym chłopskim rozumem. Peleryny nie nosi, do bohatera z plakatów mu daleko, ale kiedy potwory zaczynają rozrabiać, lepiej mieć go po swojej stronie.